Wiadomości
Od czasu do czasu w korespondencji prywatnej różny ludzie, w tym dziennikarze, dopieszczają moje i tak wybujałe ego, pytaniami o przewidywania wyborcze. „Pan najczęściej trafia, pan powie jak będzie”. Trafiam, ale tylko wtedy, gdy mam plik wsadowy, a tu i teraz niczym takim nie dysponuję i nikt inny też nie. Kampania dopiero ruszyła i właściwie poza bardzo dobrze zorganizowaną konwencją Andrzeja Dudy i jakąś tam próbą płynnego czytania z kartki, którą podjęła Kidawa-Błońska, nic się nie wydarzyło. Wszystkie głupoty z koszyka: 2 miliardy dla TVP, koronawirus, „tygrysek”, „olej” i czym tam jeszcze żyją zdesperowane sztaby, nie mają żadnego znaczenia dla końcowego wyniku, bo o tym do maja nikt nie będzie pamiętał - pisze Matka Kurka w najnowszym tekście na Kontrowersje.net