Ks. Isakowicz-Zaleski: PiS musi jednoznacznie odciąć się od Swobody
Doszły mnie informacje, że Jarosław Kaczyński ma do mnie pretensje za krytykę jego wizyty na Majdanie. Uważam jednak, że te pretensje powinien skierować do samego siebie, bo jako wytrawny polityk, wyspecjalizowany w różnego rodzaju "woltach", powinien przewidzieć jak zostanie odebrane przez opinię publiczną w Polsce jego maszerowanie ramię w ramię z szefem nazistowskiej "Swobody", Ołehem Tiahnybokiem. Czyżby dał się ponieść emocjom? Czyżby kompletnie zawiedli jego doradcy od tzw. polityki wschodniej? A może jednak ta cała polityka, oparta na mrzonkach Jerzego Giedroycia i Lecha Kaczyńskiego, polega na wyrachowanym "puszczaniu perskiego oka" do banderowskich pogrobowców?