Prof. Pawłowicz dla Fronda.pl: Palikot uosabia samo zło i ciemność
Nie mam najmniejszego zamiaru bronić Janusza Palikota, ale jestem zdumiona tym, że w sali, w której odbywają się nie tylko posiedzenia komisji, ale też konferencje powszechnie dostępne, są kamery, nagrywające wszystko, co się tam odbywa. Nagranie pokazuje wewnętrzne spotkanie partyjne i nie ma to znaczenia, jakiego klubu dotyczy. Oznacza to jednak, że wszelkie spotkania, bez wiedzy i zgody osób znajdujących się na sali, są nagrywane. Do tej pory byłam przekonana, że posłowie w Sejmie, poza posiedzeniami parlamentarnymi, niejako na „prywatnych”, wewnątrzpartyjnych posiedzeniach, nie są podsłuchiwani, podglądani przez władze Sejmu. To znaczy, że się myliłam. Mamy dowód, że wewnętrzne posiedzenie partii (abstrahując już od tego, że chodzi o o frakcję Palikota) są nagrywane, mogą być publicznie udostępniane przez administrację sejmową... To skandal! Jestem bardzo ciekawa, jak Kancelaria Sejmu wytłumaczy się z takiej praktyki, o której wielu posłów zapewne nie miało pojęcia. PiS także ma sp