Dlaczego Kreml nie zaanektuje Krajów Bałtyckich?
Alarmistyczny ton niektórych mediów sprzyjających kremlowskiej narracji konfliktu na Ukrainie, przypomina sytuację z czasów Zimnej Wojny, gdy mieszkańcy PRL byli nieustannie trzymani w gotowości bojowej, straszeni nieuchronną agresją ze strony imperialistów, bądź wybuchem wojny atomowej, której bało się każde dziecko. Nie ukrywam, że owa traumatyzacja okazała się bardzo skuteczna. Gdy moja żona budzi się i mówi, że śnił jej się koszmar, nie muszę się już pytać, co to było, bo pewnie odpowie: „śniło mi się, że zaatakowali nas Niemcy”.