Wiadomości
Prokurator generalny Andrzej Seremet na specjalnie zwołanej konferencji powiedział, że działanie prokuratury odnośnie tygodnika "Wprost" była prawidłowa: "Oceniam działania prokuratury jako prawidłowe i mające podstawę prawną". Hipokryzja biła od Seremeta jak nigdy dotąd. Seremet zaznaczył, że do wchodzenia do redakcji mediów dochodzi także w innych krajach. Tu wymienił wizyty służb specjalnych w siedzibach gazet w Wielkiej Brytanii i Francji: "The Guardian", "Daily Mirror" i "L'Equipe". - W tych przypadkach nie chodziło o to, żeby pognębić prasę i zamknąć jej usta, lecz o to, żeby zdobyć określony dowód. Tymi intencjami kierowała się również prokuratura i stąd obecność prokuratorów i funkcjonariuszy ABW w redakcji tygodnika "Wprost" - powiedział Seremet. I dodał: "Ani ja ani prokuratorzy nie chcieliśmy ograniczać wolności mediów, ani ujawniać tajemnicy dziennikarskiej". Prokurator generalny przekonywał, ze interpretacje podsuwane mediom, są błędne, a działania służb były prawidłowe. S