Stanisław Pięta, PiS: Tusk chyba rozumie juź, że jest o krok od totalnej katastrofy. Jeżeli decyduje się na zaangażowanie ABW i Policji do przełamania tajemnicy dziennikarskiej, to znaczy, że nie chodzi o wykrycie sprawcy założenia podsłuchu, ale o sprawy znacznie poważniejsze. Tusk musi już wiedzieć, że tematy poruszane w rozmowach w restauracji "Sowa i przyjaciele" mają o wiele większą moc destrukcyjną dla PO niż nawet upublicznienie szarpaniny funkcjonariuszy ABW z dziennikarzami.

Tusk zna już fatalne notowania PO w ostatnich sondażach i mimo to dąży do zdobycia nośników nagrań. Jego postępowanie krytykują dotychczas lojalni dziennikarze, protestuje Naczelna Rada Adwokacka i Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Mimo wysłania do akcji lojalnego prokuratora Gacka, znanego nam z umorzenia śledztwa smoleńskiego, akcja kończy się niepowodzeniem. Redaktor nie pozwala odebrać sobie laptopa, zastosowany przymus fizyczny okazuje się zbyt słaby, obecność dziennikarzy wpływa studząco na funkcjonariuszy ABW.

Nieskuteczność funkcjonariuszy, którzy w dodatku pozostawiają na miejscu wyposażenie, kompromituje równie mocno jak zamysł siłowego przejęcia nagrań. Funkcjonariusze ABW sami najlepiej zorientowani w kondycji ekipy rządzącej, nie zamierzają już bronić Tuska, nie chcą tonąć zawodowo wraz z rozdygotaną, skorumpowaną i wystraszoną ekipą Tuska. Donald Tusk, który poprzednio dawał sobie czas od poniedzałkowego popołudnia, teraz zwołuje konferencję prasową w Święto Bożego Ciała na godz. 8 rano i z jednej strony bagatelizuje najście na redakcję Wprost, z drugiej straszy przyspieszonymi wyborami. Jednak Donald Tusk jako kieszonkowy Putin nie jest przekonywujący. Jest coraz bardziej śmieszny i coraz bardziej osamotniony. Może jeszcze liczyć na przychylność utrzymywanej z ogłoszeń publicznych Gazety Wyborczej, ale nie jest już w stanie zatrzymać procesu destrukcji swojego politycznego zaplecza.

Tusk zapowiada, że nie zamierza podawać się do dymisji. Jednak dymisja zbliża się do niego z każdą godziną. Posłowie PO nie chcą przyspieszonych wyborów, chcą jeszcze korzystać z przywilejów władzy. Gdy zrozumieją, że szansą dla nich jest pozbycie się Tuska, z chęcią uduszą go gołymi rękami. Zdjęcie z Tuska osłony medialnej, przyrównywane Polski Tuska do Rosji Putina w zagranicznej prasie, krytyka takich dziennikarek jak M.Olejnik czy E.Michalik (znanych z głębokiej niechęci do PiS) czyni z Tuska balast dla PO. Tusk jest coraz bardziej bezradny, a publikacja kolejnych taśm już za kilka, kilkanaście godzin...

W tej sytuacji Prawo i Sprawiedliwość, aby zapobiec pogłębiającemu się kryzysowi państwa, złoży wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla rządu. Polska jest krytykowana przez OBWE, pojawiają się informacje, że podsłuchano m. in. rozmowy Grasia z Kulczykiem o sprzedaży Ciechu, a łączny czas wszystkich nagrań to 900 godzin. To wystarczy aby każdego dnia publikować nowe fragmenty rozmów. Rządy Tuska stają się nie tylko niebezpieczne dla kraju ale wręcz niemożliwe. Bezpieczeństwo Polski może być zagrożone, a nagrania wykorzystywane do wywierania presji na premiera i jego ministrów. Tak więc, albo Tusk sam zgłosi dymisję gabinetu, albo mu pomożemy.

Not. MaR