Krzysztof Rybiński: Mądre nawyki na wypadek epidemii
Ebola przekracza kolejne granice, nie wiadomo jak to się skończy. W kraju, jak tylko ucichną okrzyki radości po historycznym zwycięstwie na Niemcami, znowu usłyszymy kakofonię głosów na temat naszej rzekomej gotowości, lub nie, do walki z epidemią. Na szczęście wirus jest mało zaraźliwy, ale wyobraźmy sobie że pewnego dnia pojawi się inny wirus, lub mutacja obecnego, która zakaża droga kropelkową. I ktoś chory kichnie w metrze, lub w galerii w godzinie zakupowej gorączki.