W Warszawie środowiska Janusza Korwin-Mikkego zorganizowały Marsz Wolności i Suwerenności. To inicjatywa, która ma upamiętniać odzyskanie przez Polskę niepodległości, a mianowicie ogłoszenie tejże przez Radę Regencyjną w 1918 roku. To zarazem swoista kontrmanifestacja wobec świętowanego przez wszystkich Polaków listopadowego święta niepodległości.

Bezsens inicjatywy Korwina rozumieją nawet zwierzęta! Tym razem polityk chciał pokazać swoją oryginalność i wypuścić na manifestacji orła. Miało to symbolizować wyzwolenie Polski z socjalistycznego, biurokratycznego ucisku. Orzeł poznał się jednak na organizatorach i zbojkotował pomysł - po prostu nie odleciał. 

Cóż - jacy wolnościowcy, taki lot. I trzeba dodać, że Korwinowi lepiej wychodzi wypuszczanie dwugłowego orła na salony europejskiej polityki.

Tag