Ks. Michał Misiak dla Fronda.pl: Gdyby w każdym autokarze był choć jeden ksiądz, nie doszłoby do grzechu zamieszek
Ks. Michał Misiak: Na uroczystościach 1 września na Cmentarzu Wojskowym w Pabianicach było bardzo wiele osób, lecz jedyni młodzi (nie licząc reprezentacji szkół w pocztach sztandarowych) byli z ONRu. Doszedłem z proboszczem do nich po uroczystościach, by podziękować za ich obecność dyktowaną potrzebą serca. Po kilku dniach młodzież ze środowisk patriotycznych zgłosiła się do mojej parafii (św. Mateusza w Pabianicach) z prośbą o duchową opiekę, konferencje o zachowaniu się z czasie Mszy… Tak zaczęła się moja troska o ich zbawienie...