Wiadomości
Tym razem (a może powinienem powiedzieć jak zwykle) Magdalena Środa raczy nas opisem dramatu, jaki dopadnie Polskę już jutro (tj. w czwartek). Tego dnia mamy zrobić pierwszy krok ku nowej Polsce. Polska ta zaś, w wizji profesory, będzie straszna. „Wyznaniowa, prawicowa, hierarchiczna, symboliczna”. „Ta ostatnia będzie zapewne najbardziej widoczna: pomniki, uroczystości, msze, marsze, święte obrazy, deklaracje wiary, patriotyczny szum medialny i uliczny. Dzień, nie tylko w Pałacu Prezydenckim będzie się zaczynał modlitwą” – ostrzega Magdalena Środa. I aż się żal kobieciny robi, bo trudno nie wyrazić zrozumienia dla jej wizji Polski, w której prawo do marszy powinni mieć tylko geje w ramach rozmaitych Parad Równości, budować można tylko tęcze, od polityków, lekarzy czy prawników wymagać tylko deklaracji postępu, a dzień rozpoczynać od jogi, a nie broń Boże, od modlitwy.