Wiadomości
Po wprowadzeniu embarga na polskie jabłka, rosyjscy urzędnicy przymierzają się do wprowadzenia zakazu importu polskich kwiatów. Tym razem powodem formalnym jest rzekoma obecność w polskich kwiatach niebezpiecznych dla rosyjskiej gospodarki pasożytów. – Planujemy w tym tygodniu wysłać do naszych kolegów, w krajach europejskich ostrzeżenie o możliwości wprowadzenia zakazu na wwóz kwiatów do Rosji – cytuje anonimowego urzędnika z Agencji Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego agencja Ria Novosti. Nie trzeba nikogo przekonywać, że urząd ten jest narzędziem polityki zagranicznej Moskwy i tego typu retorsja wobec Polski jest niczym innym jak próbą wywarcia nacisku politycznego na nasz kraj, w myśl zasady “kija i marchewki.” To Kreml i osobiście Władimir Putin jest zawsze ostatnim dysponentem takich sankcji.