Wiadomości
Rzadko kupuję „Gazetę Wyborczą” jeszcze rzadziej zgadzam się z tezami czy analizami zawartymi w artykułach publikowanych na jej łamach. Dzisiaj jednak – ku mojemu ogromnemu zdziwieniu – ukazał się artykuł pt. „Staniszkis: Bawię się już gdzie indziej” autorstwa Adama Leszczyńskiego, który zawiera sporą ilość informacji na temat „enfant terrible” polskiej socjologii a jednocześnie w uczciwy – chociaż niepełny – sposób przedstawia jej dorobek naukowy. Autor nie mógł – rzecz jasna – napisać, że prof., Staniszkis pełniła przez całe lata 90-te XX wieku rolę kontrapunktu ideologii A. Michnika i jej artykuły były swoistym lekarstwem zdrowego rozsądku i uczciwości intelektualnej na tle oszalałej publicystyki autora „Kościoła, Lewicy, dialog”. To Staniszkis była AntyMichnikiem polskiej prawicy. Dzisiaj jednak J. Staniszkis oskarża PiS o wszelkie możliwe zbrodnie, otóż jej oskarżenia czy oceny osób i polityków były zawsze formowane z naruszeniem elementarnej etyki intelektualnej i dziennikarskiej