Wiadomości
Zacznę od przykładu, który doskonale to pokazuje. Mowa o rzekomo wypowiedzianych słowach arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, który miał powiedzieć, że w Polsce zacząć rządzić chory nacjonalizm. Kłamczuszki z „Gazety Wyborczej” i TVN24, o naTemat.pl nie wspominając, natychmiast wokół słów, które nie zostały wypowiedziane zbudowały narrację, która miała uderzać w PiS. Tyle, że słowa, które przypisano arcybiskupowi, w formie medialnej nie padły. Była mowa o tym, że ci, którzy napadają na obcokrajowców prezentują chory nacjonalizm. A to jednak zupełnie inne sformułowanie. Kuria sprostowała, media – także publiczne – poinformowały i okazało się, kto kłamie.