Wiadomości
Jedną ustawę o zapraszaniu na nasze terytorium obcych sił porządkowych z zagranicy już mamy, uchwalił ją poprzedni układ polityczny PO-PSL-SLD-Twój Ruch, wywodzący się w prostej linii z Układu Warszawskiego – kto wie, czy niebawem niektórzy nie spróbują z tego dokumentu skorzystać… Wiele na to wskazuje. Póki co, robiona jest na chybcika następna ustawa otwierająca nasze granice dla obcych wojsk. Jest to dokument konieczny, który jednak nazwałbym – beztroskim. Jego autorzy - zakładam, że w jak najlepszej wierze - założyli, iż w przypadku określenia „obce wojska” chodzi o wojska sojusznicze, NATO-wskie na polskim terytorium, ale w ustawie nie pada nigdzie takie sformułowanie! Używa się tylko pojęcia „obce wojska”. Idealne, gładkie rozwiązanie dla każdego, kto zechce zaprosić – zgodnie niestety z parowiekową tradycją – np. czyhającą już niedaleko od naszej wschodniej granicy, uzbrojoną po zęby armię rosyjską. Tradycje w udzielaniu przyjacielskiej pomocy ma ona tak wielkie, jak żadna inna