Wiadomości
W okresie rządów poprzedniej ekipy PO-PSL, podczas urzędowania prezydenta Komorowskiego pojawiła się inicjatywa nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, czyli ustawy do której odsyła art. 197 Konstytucji Rzeczpospolitej z 1997 roku. Podjęto nawet stosowne działania w tym celu, dobrany zespół ekspertów pracował w zaciszu gabinetów nad projektem zmian, ale opinia publiczna nie była informowana o szczegółach, więc żadnej dyskusji na ten temat nie było, poza lakoniczną informacją o powolnym postępie prac nad nową ustawą. Dopiero niespodziewana przegrana kandydata establishmentu Komorowskiego w wyborach prezydenckich w maju 2015, radykalnie zmieniła sytuację gwałtownie przyspieszając prace nad projektem nowelizacji ustawy o TK. Procedowano w błyskawicznym tempie, żeby zdążyć przed końcem kadencji. Platforma robiła jednak wszystko, by plan wzmocnienia Trybunału powiódł się bez zakłóceń. Nie pomogły prośby prezydenta elekta Andrzeja Dudy, który 29 maja 2015 roku odbierając z rąk przewod