Kategoria

Wiadomości

Sekcja: Wiadomości

Prof. Andrzej Sadowski dla Fronda.pl: Minister nie musi być analitykiem

Wiadomości

Prof. Andrzej Sadowski dla Fronda.pl: Minister nie musi być analitykiem

We wtorek rzecznik rządu oficjalnie poinformował o odwołaniu wiceministra finansów. Powodem takiej decyzji miała być pewna wypowiedź Konrada Raczkowskiego. Wiceminister finansów podczas seminarium na SGH w ubiegły czwartek poinformował uczestników, że już w tym roku upadnie kilka „toksycznych” banków. Według Raczkowskiego, są to małe banki i nie zaburzy to w jakiś istotny sposób polskiego systemu finansowego. Minister finansów, Paweł Szałamacha poprosił Raczkowskiego o wyjaśnienie w tej sprawie i poinformował, że nie ma powodów do niepokoju, ponieważ jak do tej pory system bankowy jest stabilny. Poprosiliśmy o krótki komentarz w tej sprawie pana Andrzeja Sadowskiego z Centrum Adama Smitha. Ekonomista przebywał akurat na seminarium w tej sprawie, ale zgodził się na krótką wypowiedź. Zwraca uwagę na to, że owszem, obecnie polski sektor bankowy jest stabilny, ale to stan na chwilę obecną. Natomiast wypowiedź wiceministra Raczkowskiego na SGH może być pewną prognozą i powstała w oparciu o

Marian Piłka dla Fronda.pl: Przed wojną takim ludziom po prostu nie podawano by ręki

Wiadomości

Marian Piłka dla Fronda.pl: Przed wojną takim ludziom po prostu nie podawano by ręki

Portal Fronda.pl: Podczas uroczystości wręczenia nagród filmowych na scenie pojawił się Maciej Stuhr, którego wystąpienie jest szeroko komentowane w mediach i mediach społecznościowych. Nie brakuje głosów bardzo krytycznych, ale także wypowiedzi broniących specyficznego poczucia humoru aktora i artystów, którzy śmiali się z jego żartów. Skąd wzięło się takie zachowanie wśród elity kulturalnej, która powinna być wzorem? A może żartowanie z patriotyzmu, niewyjaśnionej śmierci elity politycznej, czy Żołnierzy Wyklętych nie jest zachowaniem, które należy piętnować? O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Mariana Piłkę, polskiego polityka i publicystę.

Konkretnie i na temat! Sędzia Przyłębska o Premier Szydło ws. TK: „Premier działa na podstawie konstytucji"

Wiadomości

Konkretnie i na temat! Sędzia Przyłębska o Premier Szydło ws. TK: „Premier działa na podstawie konstytucji"

– Jestem sędzią i ślubowałam, że będę jako sędzia stała na straży prawa – mówiła w rozmowie z TVP Info sędzia TK Julia Przyłębska. Pytana, czy premier Beata Szydło powinna opublikować wyrok TK, sędzia odpowiedziała, że „premier działa na podstawie konstytucji, a konstytucja wyraźnie mówi, że każdy organ państwa działa na podstawie prawa i w granicach prawa”. – Pani premier ma również prawo i obowiązek wręcz kontrolowania dokumentów, aktów prawnych, co do których podejmuje decyzje. Stąd uważam, że to jest integralne prawo pani premier – stwierdziła Przyłębska.

Korwin-Mikke trefniś Putina

Wiadomości

Korwin-Mikke trefniś Putina

Mało kto zwrócił uwagę na niedawny występ Janusza Korwin-Mikkego w rosyjskiej telewizji. Lider partii swojego imienia od dłuższego czasu stawia na prorosyjski kierunek w swojej polityce. Jednak ten zwrot wydaje się mało efektywny, biorąc pod uwagę wyniki sondażowe kolejnej już partii założyciela UPR.

Kukiz'15 o wyroku TK: Zmienić konstytucję!

Wiadomości

Kukiz'15 o wyroku TK: Zmienić konstytucję!

Podczas konferencji prasowej Jakub Kulesza mówił: - Trybunał Konstytucyjny zawiązał właśnie - po Platformie Obywatelskiej i Prawie i Sprawiedliwości - trzeci już węzeł gordyjski, z którego jedynym wyjściem jest zmiana konstytucji.

Matka Kurka: To normalne, że w bolszewickich sądach sentencję wyroku sporządza się przed rozprawą

Wiadomości

Matka Kurka: To normalne, że w bolszewickich sądach sentencję wyroku sporządza się przed rozprawą

Portal wPolityce opublikował sentencję wyroku Trybunału Konstytucyjnego na kilka godzin przed ogłoszeniem wyroku przez prezesa Andrzeja Rzeplińskiego i sędziego sprawozdawcę Stanisława Biernata. Trochę źle się stało, że ta publikacja nie została zamieszczona góra na godzinę przed wyrokiem, wówczas efekt byłby znacznie większy i zabrakłoby miejsca dla paranoicznych wykładni, ale to szczegół. Znacznie ważniejsze są konsekwencje zdarzenia, które wypada podzielić na skandal i brak skandalu. Taki podział powstał naturalnie i zaraz stanął na głowie. Jako pierwsi jak zwykle zabrali głos profesjonalni dziennikarze i szybko zbudowano „narrację”, że… „to normalne” i żaden skandal. Tradycyjnie i konsekwentnie nie będę wspominał o nazwiskach, żeby tandety nie promować, ale nie powstrzymam się przed pewną konstatacją. O ile dotąd sądziłem, że część „obiektywnych” dziennikarzy to kabotyni z parciem na szkło, którzy nie są tak głupi, jakich udają, to dziś ostatecznie pozbawiam się złudzeń. To są prze