Wiadomości
Koniec z odbieraniem dzieci rodzinom wyłącznie z powodu ubóstwa – tym sukcesem chwali się rząd od 11 lutego, gdy w Sejmie przegłosowano ustawę o zmianie kodeksu rodzinnego. Niestety, okazuje się, że w nowych przepisach czai się inna pułapka. Paragrafy w obecnej formie potencjalnie umożliwiają zabieranie dzieci, nawet jeśli nie zostały wyczerpane wszelkie formy pomocy rodzicom, przewidziane w ustawie, a także wtedy, gdy "zagrożone jest zdrowie dziecka", co w praktyce stwarza możliwość umieszczenia go w pieczy zastępczej również w przypadku, gdy rodzic zapomni założyć dziecku czapki – i narazi je na przeziębienie. 10 marca Senat, po długiej dyskusji, także poparł ustawę. W związku z poważnymi obawami co do nowych przepisów, po przegłosowaniu ustawy przez Sejm, Stowarzyszenie Wolne Społeczeństwo wystosowało petycję w sprawie wprowadzenia kilku istotnych zmian w nowym zapisie. Te wyeliminowałyby dowolną interpretację użytych określeń, zależną od widzimisię urzędników. Prawo powinno bowiem