Wiadomości
W odwecie za dorsza, wykrytego przez Julię Piterę, Prawo i Sprawiedliwość posunęło się w swojej nikczemności do audytu. Z publicznych wypowiedzi polityków Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego wynika, że dzisiejsza opozycja, wprost nie może się doczekać jego publikacji. Wcale się temu nie dziwię, ponieważ ci zacni ludzie nadal żyją w świecie, w którym dosłownie wszystko można zagadać, przy pomocy bratnich mediów. Przyjęty przez rząd tryb kontroli, jej długotrwałość i dotychczasowe doświadczenia z podobnych, demaskatorskich działań Prawa i Sprawiedliwości sprawiają, że elity poprzedniej władzy czują się zupełnie bezpiecznie. To, że spadną jakieś mniej istotne głowy partyjnych wykonawców, nie wpędza ich przecież w żadną traumę, zgodnie z zasadą, że w czasie wojny, należy liczyć się ze stratami.