Wiadomości
Prezydium Sejmu zdecydowało o obniżeniu posłowi Platformy Obywatelskiej Tomaszowi Lenzowi uposażenia poselskiego o ok. 5 tys. zł, czyli połowę, na okres jednego miesiąca. To kara za zakłócanie obrad Sejmu przed wyborem sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Tego dnia polityk został wykluczony z obrad. W ocenie polityków PO, kara jest próbą zastraszenie opozycji. Sam zainteresowany przekonuje, że marszałek Kuchciński złamał regulamin 14 kwietnia, uniemożliwiając mu zgłoszenie wniosku formalnego. – Uważam, że wprowadzanie takich kar, co nigdy w polskim Sejmie nie miał miejsca, jest zastraszaniem, jest represją. Jest chęcią spowodowania tego, żeby ci parlamentarzyści, którzy mają słabszy charakter, słabszą osobowość, bali się zabierać głos. Nie chcieli wchodzić na mównicę, bojąc się, że za chwilę zostaną bez środków do życia – mówił Tomasz Lenz.