Wiadomości
Całkowita wścieklizna opanowała już rozhisteryzowaną Platformę Obywatelską. Odebrało im rozum do końca. Wszystko przez to jedno słowo, które tak bardzo drażni i parzy obóz antypaństwowy, czyli słowo suwerenność. Nie do pomyślenia jest, żeby można było stawiać je wyżej, ponad Fransa Timmermansa i Angelę Merkel. Zaszło to tak daleko, że Grzegorz Schetyna ogłosił się dzisiaj Polską. On jako Polska wstydzi się za Premier Szydło, on jako Polska i on jako Platforma nie pozwoli na to, żeby odebrać jemu - Polsce biało - czerwoną flagę, tę samą, która była dla jego rządu jeszcze dwa lata temu znakiem nacjonalizmu. Tę samą, którą w zaprzyjaźnionej z PO stacji telewizyjnej wetknięto w kupę i wtedy Europejczycy rechotali jak się wkurza na to Ciemnogród. Suwerenność zgubili, tak "niechcący", 10 kwietnia 2010 roku, nic więc dziwnego, że ona tak bardzo ich uwiera, nie chcą słyszeć o niej, a uchwałę w sprawie jej obrony traktują jak kapitulację.