Jachowicz: Jak go nie Trybunałem to Bierutem!
Trybunał Stanu jako taran i zarazem niewyczerpane źródło ataków na partię rządzącą będzie trwać pewnie do czasu, kiedy władzę przejmie dzisiejsza opozycja. Dzisiejsze główne ognisko konfliktu politycznego jest atrakcyjne i praktyczne. Daje się łatwo podsycać wewnątrz kraju, wzbudza naturalne zainteresowanie różnych kół i instytucji zagranicznych, w tym UE. Bo to można podpiąć pod niego i zamach na praworządność, choć to Platforma wspólnie z PSL i w porozumieniu z prezesem Rzeplińskim dokonali bezprawnego kroku na trzy miesiące przed oddaniem władzy, i podeptanie demokracji, choć znowu to PO łamała w Sejmie wszelkie fundamenty demokratycznych reguł.