Wiadomości
Przyglądam się 154 akcji z cyklu: zerwało dach, zalało, przeszło gradobicie, spaliło się na obszarze i za każdym razem mam wrażenie, że ktoś albo nawet wszyscy usiłują ze mnie zrobić idiotę. Przeżyłem 45 lat, w tym 30 bez Internetu i tak sobie myślę, że życie jest znacznie prostsze niż ludzkie wyobrażania o życiu, zwłaszcza te snute przy grillu i przefermentowanych napojach. Tak najzwyczajniej w świecie nieszczęścia się zdarzają, ktoś złamie nogę, komuś innemu okradną dom do gołego, jeszcze większy pechowiec ciężko zachoruje. Na pewne zjawiska po prostu nie mamy żadnego wpływu i zanim się popadnie w głęboką zadumę filozoficzną, warto wyjść od tego banału.