USA
Niestety, sprawa Nord Stream 2 to kolejny problem w polityce zagranicznej USA, w którym nowa administracja wykazuje się – delikatnie mówiąc – niezdecydowaniem. Podobnie jak brak twardych działań wobec Rosji ws. Nawalnego czy cyberataków GRU na USA, także w sprawie gazociągu rosyjsko-niemieckiego nie widać, żeby Joe Biden i jego ludzie realizowali to, co zapowiadali w kampanii. Ku zresztą coraz wyraźniejszemu rozczarowaniu senatorów z obu partii. To, jaką w końcu postawę nowa administracja przyjmie wobec Nord Stream 2, będzie też odpowiedzią na pytanie o stosunek Bidena do spraw europejskich. I tego, jak chce sobie układać politykę na Starym Kontynencie. Czy będzie to jednoznaczne postawienie na Niemcy, czy jednak Amerykanie nie zaprzepaszczą tego wszystkiego, co udało się w ostatnich latach zbudować w ramach inicjatywy Trójmorza?