Cierpiała na depresję. Pan Bóg dotknął ją charyzmatem radości
Cierpiała na depresję. Dotknął ją Pan Bóg charyzmatem radości, a teraz ona niesie radość Ducha Świętego innym.
Kategoria
Podkategoria: Świadectwo
Cierpiała na depresję. Dotknął ją Pan Bóg charyzmatem radości, a teraz ona niesie radość Ducha Świętego innym.
Natuzza Evolo, słynna włoska mistyczka i stygmatyczka miała wyjątkowy charyzmat kontaktu ze zmarłymi przebywającymi w niebie i w czyśćcu oraz z osobami potępionymi, które z wyraźnego rozkazu Boga musiały dawać świadectwo o wiecznej karze piekła.
Jak to możliwe, że maleńkie dziecko, którego życie stoi pod znakiem zapytania, pokonuje chorobę i pomimo znaczącego uszkodzenia mózgu, ku niedowierzaniu lekarzy, zaczyna się normalnie rozwijać? Jak wytłumaczyć, że po poważnej chorobie znikają wszelkie ślady? Historia Agatki wydarzyła się naprawdę i poruszyła do głębi nie tylko jej głównych bohaterów – pisze Aleksander Majewski.
Egzemplarz „Ewangelii 2022. Słowo na każdy dzień” znajdował się w plecaku na tylnym siedzeniu wojskowego samochodu, kiedy ukraiński żołnierz Jurij Bovt trafił pod rosyjski obstrzał. Jedna z kul, która mogła być śmiertelna, zatrzymała się jednak w środku książki. Żołnierz choć ranny, przeżył obstrzał i wdzięcznością opowiada o tym niezwykłym zdarzeniu.
Zbliżała się Wielkanoc 1952 roku i biskup Sheen orzekł, że jestem gotowa. Nie miałam metryki chrztu, a listowne zapytanie wysłane do miejsca mego urodzenia we Włoszech nic nie dało, chociaż byłam raczej pewna, że zostałam ochrzczona. Zdecydowano więc, że mam otrzymać chrzest warunkowy.
Chciałbym podzielić się swoim świadectwem, bo tylko świadectwem i modlitwą mogę podziękować Jezusowi i Matce Bożej za uratowanie mi życia i zdrowia.
Józef Stanek urodził się w 1916 r. w Łapszach Niżnych w diecezji krakowskiej, na pograniczu polsko-słowackim. Był ósmym, najmłodszym dzieckiem Józefa i Agnieszki, którzy zajmowali się rolnictwem. W 1923 r. rodzinę nawiedziła tragedia. Epidemia tyfusu w ciągu dziewięciu miesięcy pochłonęła życie obojga rodziców i dwóch dziadków. Opiekę nad Józefem przejęło starsze rodzeństwo, w szczególności 34-letnia najstarsza siostra Stefania i brat Wendelin.
"W wieku trzydziestu lat moje życie było życiem trupa moralnego, trupa duchowego, który poszukuje, ale za bardzo nie wie, czego w życiu chce" - opowiada Andrzej.
Mam 22 lata. Od małego dziecka wychowałem się w rodzinie świadków Jehowy. Przez 11 lat byłem "ochrzczonym głosicielem zborowym". Jednak w moim życiu dokonał się cud nawrócenia. To sam Bóg w Trójcy Jedyny - Jahwe, a nie Jehowa - udzielił mi siły, by porzucić, po 18 latach, szeregi świadków Jehowy. W sierpniu 1996 r. miałem zaszczyt uczestniczyć w pielgrzymce do Matki Bożej na Jasną Górę. W Sanktuarium długo dziękowałem Kochanej Matce Maryi za cudowny dar nawrócenia i tam przysiągłem Jej, że resztę mojego życia poświęcę na aktywną działalność w obronie wiary Chrystusowej przed sektą świadków Jehowy. Mam pod tym względem możliwości bardzo duże, ponieważ w ciągu 18 lat zdążyłem ich bardzo dokładnie poznać. Byłem bowiem zawsze bardzo dociekliwy, i jako świadek Jehowy „przodowałem” w gorliwości. Czasami byłem nawet pionierem pomocniczym.
„Byłbym cię zabił, ale jakby ktoś ręce i nogi trzymał…”. Poruszające świadectwo Marii, polskiej katoliczki, która związała się z muzułmaninem.
- Po latach zrozumiał, że odrzucał i zwalczał to, czego nie znał. Kształcił się pod okiem wybitnych rabinów, był bardzo zdolny, więc sukcesy przychodziły mu łatwo. Wtedy myślał, że tylko Żydzi znają Boga i że tylko oni umieją Mu oddawać cześć. O Jezusie myślał, że to jakiś szczególnie błądzący Żyd, który założył eklektyczną wersję judaizmu, znaną jako chrześcijaństwo - czytamy o nawróconym Żydzie Roy'u Schoemanie, autorze książki o innych nawróconych Żydach pt. „Miód ze skały. Historie nawróconych Żydów”.
To prawdziwa historia: Chrześcijanka stała się medium, czarownicą i okultystką. Gdy spotkała w końcu prawdziwego demona, wezwała pomocy Jezusa i nawróciła się na wiarę w Boga.
Bernard Nathanson był ateistą i zwolennikiem aborcji. Po latach przeszedł jednak wielką przemianę, nawrócił się i został obrońcą życia poczętego. Przypominamy artykuł o tym niezwykłym zmarłym w 2011 roku człowieku.
- Dziękuję Panu Bogu, który pozwala mi tak żyć i tak działać, bym mogła powiedzieć ludziom świadectwo. Jestem dziesiąty rok we wspólnocie Trudnych Małżeństw Sychar - mówiła Anna Jedna
Dziś wspominamy w Kościele św. Jana Marię Vianneya, patrona proboszczów. Jednocześnie przeżywamy pierwszy czwartek miesiąca, będący szczególnym dniem modlitwy za kapłanów. To dobra okazja, aby pochylić się nad tajemnicą powołania, o której w swoim świadectwie pisze ks. Ignacy Soler.