Kategoria

Świadectwo

Podkategoria: Świadectwo

Fot. Pixabay, CC 0

Świadectwo

MOCNE świadectwo: Duch Święty wyrzucił ze mnie wszystko, co złe

Przebywałem od prawie dwóch lat w więzieniu. Perspektywa mojego dalszego życia była bardzo mroczna: wyrok dożywotniego pozbawienia wolności albo, w lepszym wypadku, 25 lat za kratami… Ustaliłem już sposób samobójstwa; tabletki będą dostarczone po zakończeniu sprawy, bo po sprawie są większe możliwości; w śledztwie jest ścisły monitoring i obserwacja, a po wyroku już się tobą mniej interesują…

(fot.screen/ Pasja)

Świadectwo

Był niewierzący. Szatan złożył mu propozycję. Bóg go ocalił

Lech Dokowicz i historia jego życia mrozi krew w żyłach. To niezwykłe doświadczenie pokazuje, że za kurtyną tego świata toczy się ciężka wojna o zbawienie każdego z nas. Był zwykłym nastolatkiem, który wyjechał w świat poszukując szczęścia. Zapomniał o Bogu, jednak Stwórca czuwał nad nim. Świadectwo Leszka Dokowicza to historia zwycięstwa Boga nad złym.

(fot. youtube.pl)

Świadectwo

Zagrała św. Faustynę. ,,Ona mnie przenikała''

- Budzę się i zasypiam z fragmentem Ewangelii na każdy dzień. Wtedy słowo Boże „pracuje”, gdziekolwiek jestem i cokolwiek robię - mówi aktorka Kamila Kamińska, odtwórczynią roli św. Faustyny w filmie „Miłość i miłosierdzie” w wywiadzie dla tygodnika "Idziemy"

(fot. youtube)

Świadectwo

Niezwykłe świadectwo Michała Koterskiego

– Przyszedł w moim życiu taki dzień, że poprosiłem Boga z całego serca: zabierz mi obsesję picia i brania, a zrobię wszystko, żebym już nigdy nie sięgnął po żadne środki zmieniające świadomość. Minęły od tamtej pory już ponad cztery lata w trzeźwości – opowiada aktor Michał "Misiek" Koterski w wywiadzie dla "Wprost".

screenshot Youtube - Salve Net

Świadectwo

,,Wtedy zobaczyłam jak wielką siłę ma modlitwa''. Poruszające świadectwo...

- Żyłam w czasach, kiedy lekarze pytali otwarcie, czy dziecko ma się urodzić, czy jest przeznaczone do usunięcia. Kiedy w 80. latach w Polsce pojawiła się forma modlitwy za dzieci nienarodzone zagrożone śmiercią przed narodzeniem, zaczęłam podejmować adopcję dziecka poczętego. Spodziewałam się trzeciego dziecka i okazało się, że nie żyje od mniej więcej dwóch tygodni. To był dla nas ogromny cios. Byłam bardzo zrozpaczona, kiedy zadzwoniłam do mojej babci, powiedziała: "wiesz, dwa tygodnie temu miałam sen. Śniła mi się twoja babcia i powiedziała; Kasi syn nie żyje". To było bardzo mocne doświadczenie, bo zdałam sobie sprawę, że to dziecko nie należy tylko do mnie, lecz całe niebo wie o tym dziecku. Z drugiej strony uświadomiło mi to, że nie tylko moje dziecko należy do całej ludzkości, ale tez inne dzieci należą do mnie - opowiadała Katarzyna Pazdan

Fot. Pixabay, CC 0

Świadectwo

,,Chwała Panu!'' Jezus uzdrowił ją z alkoholizmu

Mam na imię Ewa, jestem zdrowiejącą alkoholiczką. Urodziłam się w rodzinie inteligenckiej. W moim domu panował rygor i wojskowa dyscyplina. Ojciec jako lotnik żądał perfekcyjnego porządku i podporządkowania się zasadom. Mama krzykiem i przemocą egzekwowała ode mnie i od siostry posłuszeństwo. A na początku było jedno piwo...