Kategoria

Świadectwo

Podkategoria: Świadectwo

Fot. via Pixabay.com

Świadectwo

Nawrócona ateistka podaje 6 dowodów na istnienie Boga!

Jako ateistka Marilyn Adamson nie mogła zakwestionować nieustannie wysłuchiwanych modlitw i świadectwa życia swojej bliskiej przyjaciółki. Próbując podważyć jej przekonania, Marilyn była zaskoczona bogactwem obiektywnych faktów przemawiających za istnieniem Boga. Po około roku nieustępliwych poszukiwań odpowiedziała na Bożą ofertę, zapraszając Go do swojego życia. Od tamtej pory stale przekonuje się, że wiara w Boga ma mocne podstawy i daje wiele satysfakcji.

Fot. via Pixabay.com

Świadectwo

Świadectwo. Błędne koło grzechu

Co to jest błędne koło? To jest sytuacja, w której grzech jednej osoby przyczynia się do następnych. Miałam piętnaście lat, kiedy poddałam się pierwszej aborcji. Morderstwo tego nienarodzonego dziecka popchnęło mnie do poddania się następnej aborcji kiedy miałam 31 lat. Ten grzech spowodował, że uzależniłam się od narkotyków, alkoholu i popadłam w depresję. Głównym powodem, dla którego nazywam aborcję błędnym kołem jest moje życiowe doświadczenie. Mój ojciec przedstawił aborcję jako „rozwiązanie” dla mojej starszej siostry, kiedy ona zaszła w ciążę będąc nastolatką. To miało miejsce na kilka lat przed moją. Grzechy jednej osoby przyczyniają się do następnych.

Fot. via Pixabay.com

Świadectwo

Świadectwo. W życiu bowiem nie chodzi o to, żeby było łatwiej. Tylko prawdziwiej...

Od najmłodszych lat, rodzice w każdą niedzielę prowadzili mnie do kościoła na Mszę św. I chwała mm za to, bo od maleńkości uczyli mnie w ten sposób przyjaźni z Panem Bogiem. Ale mając te kilka lat, tak naprawdę nie miałem pojęcia o Eucharystii i Bogu (może jedynie tyle, ile mówili mi rodzice i czego dowiadywałem się na lekcjach religii, oraz w kościele). Kiedy miałem dziewięć lat, zostałem ministrantem. Już wtedy byłem u stóp Boga, ale nawet o tym nie wiedziałem. Bo tak naprawdę, co w tym wieku mógłbym konkretnego powiedzieć? Cóż, chyba tylko tyle, że stałem przy ołtarzu, nosiłem komżę i byłem ministrantem dłużej, niż inni koledzy. I chwała Panu za to! Cieszyłem się z tego, rodzice mnie chwalili, robiłem postępy jako ministrant, zacząłem pełnić pewne funkcje na Eucharystii. Byłem szczęśliwy! Mając dziewięć lat, już w jakiś sposób zaufałem Panu!

fot. crystallinac, cc by-sa 2,0 via wikipedia, zdj. edyt.

Świadectwo

Potężne świadectwo. „Chrystus pokonał we mnie Allaha”

Strach, jaki wywoływało u muzułmanów czytanie Bi­blii, wydawał mi się dziwny. Dlatego postanowiłem zająć się Biblią poważnie i szczerze, i poprosiłem Boga wszechmogącego, aby mi w tym pomógł. Czytałem jąz zaufaniem, jak dziecko, i w trakcie lektury Biblia za­częła oddziaływać na moją duszę. Z pomocą Ducha Świętego wszystkie moje dowody przeciwko wierze chrześcijańskiej znikły.

Fot. via Pixabay.com

Świadectwo

Świadectwo. Stałam się bezpłodna przez stosowanie spirali

W 1969 roku, mając siedemnaście lat zaszłam w nieplanowaną ciążę. Jednocześnie nie miałam świadomości, że pod moim sercem rozwijało się nowe życie. Niestety kiedy byłam w 6 miesiącu ciąży poroniłam z powodu konfliktu serologicznego. Znalazłam się na oddziale pomocy doraźnej. Tam urodziłam mojego martwego synka, którego potem pochowałam na cmentarzu. Lekarz potraktował mnie lekceważąco i z takim wstrętem, jakbym miała trąd.

Fot. via Pixabay.com

Świadectwo

Do ,,wierzących, ale niepraktykujących'' - niezwykłe świadectwo!

Swoje świadectwo dedykuję wszystkim, którzy określają siebie jako "wierzący, ale niepraktykujący". Przez wiele lat sam mówiłem o sobie właśnie w ten sposób. Szedłem w złym kierunku, bo w istocie byłem zamknięty na działanie Boga. Teraz, mając już 30 lat, czuję się jak raczkujące niemowlę w nowej rzeczywistości świata, którą otworzył przede mną Pan Bóg za pośrednictwem Niepokalanego Serca Maryi, Królowej Polski z Jasnej Góry.

Fot. via Pixabay.com

Świadectwo

Świadectwo. Bóg udzielił mi łaski abym wybrał kapłaństwo

Moje powołanie do kapłaństwa rozpoczęło się w domu rodzinnym. Rodzice uczyli mnie i rodzeństwo modlitwy od najmłodszych lat. Codziennie o 5 rano z całą rodziną zbieraliśmy się na modlitwę, lekturę Pisma Świętego i medytację. Potem śpiewaliśmy hymny pochwalne i psalmy. Kiedy byłem dzieckiem poznałem, o co rodzice tak bardzo się modlili. Religijna atmosfera, jaka panowała w domu rodzinnym miała wpływ na moje życie modlitewne i zasiała w sercu miłość do Słowa Bożego. W rezultacie chciałem głosić ludziom Ewangelię.

Fot. via Pixabay.com

Świadectwo

Świadectwo. Nie chciałam pójść do spowiedzi

Pewnego dnia przyjechałam odwiedzić moją mamę. Nie miała prawa jazdy, więc spytałam ją gdzie chciałaby pojechać ze mną w sobotę. „Mary, czy mogłabyś zabrać mnie do kościoła w Ebensburg? Chcę pójść do spowiedzi”. Zgodziłam się, ale pomyślałam sobie, że nie pójdę do spowiedzi. Widzicie wtedy myślałam, że jestem „dorosłą katoliczką, która skończyła z tymi rzeczami”. Byłam przekonana, że przystępowanie do sakramentu pokuty to cecha charakterystyczna dla średniowiecza. Uważałam siebie za „nowoczesną katoliczkę”, która praktykuje i wybiera to, co jej odpowiada.

Fot. Screenshot - YouTube (DW polski)

Świadectwo

Świadectwo. Byłam Surogatką

Media przedstawiają wspaniałe historie par, które zostały rodzicami dzięki surogacji. Jednak te publikacje są reklamą organizacji, które zarabiają ogromne pieniądze na macierzyństwie zastępczym. Wiele osób nie wie, że kobiety, które w przeszłości były surogatkami, teraz cierpią pod względem fizycznym i psychicznym. To cierpienie znam doskonale ponieważ sama byłam altruistyczną surogatką. Istnieją dwa rodzaje surogatek – altruistyczna i komercyjna. Altruistyczna surogatka zgadza się na urodzenie dziecka dla obcej osoby lub pary za darmo, a komercyjna robi to za pieniądze. Zaszłam w ciążę przy zastosowaniu sztucznego zapłodnienia in vitro i urodziłam bliźniaki, których materiał genetyczny należał do ich biologicznych rodziców.

Fot. via: pexels.com

Świadectwo

Poruszające świadectwo: Myślałam, że skończę jako prostytutka

Kiedy byłam dzieckiem, przez jakiś czas przeżywałam próby wykorzystania mnie seksualnie przez „przyjaciela” rodziny, który w tych chwilach był pod wpływem alkoholu. Na szczęście zawsze mi się udawało jakoś uciec. Człowiek ten bardzo jednak rozbudził moją ciekawość, a jednocześnie zablokował na dorosłych. Zwróciłam się do starszej koleżanki, a ona uświadomiła mi, o co chodzi – pokazała mi film pornograficzny. I tak się zaczęło… Nie wiem, czy miałam wtedy choć ze 12 lat… Bardzo mi się to spodobało. Na tym rosłam, przy boku starszych kolegów i koleżanek, którzy mówili o seksie, a nie o miłości.