Pewnego dnia zachowanie mojej synowej wyprowadziło mnie z równowagi. Czułam do niej odrazę i wstręt. Gniew zagnieździł się w moim sercu. Miałam świadomość, że to wszystko było złe. Niestety na próżno próbowałam wykorzenić z serca to wszystko, co czułam do mojej synowej.

Zrozumiałam, że musiałam pójść do spowiedzi. Gniew i odraza wobec mojej synowej stały się cierniem, który sprawiał, że miałam poczucie winy i złość. Dotarło do mnie, że przystąpienie do sakramentu pojednania sprawi, że odzyskam pokój w sercu i powrócę do stanu łaski.

Poszłam do kościoła i przystąpiłam do sakramentu pokuty. Wyznałam kapłanowi to, co czułam do mojej synowej. Potem wysłuchałam pouczenie spowiednika. Jednocześnie myślałam, że za pokutę będę musiała odmówić kilkanaście Zdrowaś Maryjo lub różaniec. Spytałam kapłana: „Czy za pokutę będę musiała odmówić różaniec?”. Odpowiedź, jaką usłyszałam od spowiednika całkowicie mnie zaskoczyła. „Nie. Za pokutę będzie pani modlić się za swoją synową przez 30 dni”. „Proszę księdza nie dam rady spełnić tej pokuty”. „Da pani radę” - odpowiedział spowiednik. „Proszę księdza jeśli będę modlić się za moją synową to obawiam się, że nie będę szczera i moje modlitwy nic nie będą znaczyć”. „Spokojnie. Będzie się pani za nią modlić tak, jak za siebie i rodzinę. Na początku ta modlitwa będzie dla pani tylko formalnością, ale potem sprawi, że pani zapragnie zgody ze swoją synową”. Potem kapłan udzielił mi rozgrzeszenie.

Miałam wiele wątpliwości co do tej pokuty. Jednak codziennie modliłam się za swoją synową. To była najtrudniejsza modlitwa jaką przyszło mi odmówić. Najpierw myślałam, że ta pokuta nie ma sensu, ale dwa i pół tygodnia później zobaczyłam głęboki sens modlitwy za moją synową. Chciałam, aby Bóg zamieszkał w jej sercu. Ta pokuta sprawiła, że zniknął gniew wobec mojej synowej, a jego miejsce zajęła miłość.

Lucy

Tłumaczenie z j.ang. na j.pol: Marcin Rak

Źródło:101 Inspirational Stories of the Sacrament of Reconciliation. Called by Joy Book. s. 23 – 24.