Białoruś- zachodnia flanka Kremla czy wschodnia Europy?
Stary rosyjski dowcip: Rosjanin, Ukrainiec i Białorusin uczestniczą eksperymencie, w którym każdy z nich ma usiąść na kreśle z kolcami. Jako pierwszy siada Rosjanin.
Kategoria
Podkategoria: Rosja
Stary rosyjski dowcip: Rosjanin, Ukrainiec i Białorusin uczestniczą eksperymencie, w którym każdy z nich ma usiąść na kreśle z kolcami. Jako pierwszy siada Rosjanin.
Jest czwartek 23 marca, godzina 11.25, samo centrum Kijowa, przed hotelem Premium Palace. Do dwóch mężczyzn, którzy przed chwilą wysiedli z samochodu podchodzi trzeci ubrany w szary dres, spodnie z kapturem i jaskrawe czerwone buty sportowe (o tych butach jeszcze później) i zaczyna strzelać. Jeden z idących dostaje trzy kule – w pierś, szyję i głowę. Pada. Jak później oświadczą śledczy umiera na miejscu. Drugi z mężczyzn, mimo, że dostał dwie kule wyciąga pistolet maszynowy i trafia zamachowca w głowę. W ten sposób rozpoczyna się „druga sprawa Litwinienki”.
Jak poinformował szef kijowskiej milicji, Andrij Kryszczenko, dziś około południa w centrum Kijowa zastrzelony został były deputowany rosyjskiej Dumy. Denis Woronienkow był przeciwnikiem aneksji Krymu przez Rosję.
We wtorek nieznani sprawcy zdewastowali w Warszawie Cmentarz Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich – poinformowała ambasada Rosji. O sprawie miała się dowiedzieć od mieszkańców stolicy.
– Rosyjska propaganda, niestety powielana także w zachodnich mediach, powtarza tezę, że los Nord Stream 2 został przypieczętowany dzięki poparciu przewodniczącego Komisji Europejskiej Jeana Claude’a Junckera oraz opinii jej prawników, którzy twierdzą, że kontrowersyjny projekt nie musi być podporządkowany prawu unijnemu. To nieprawda. Komisja ukrywa dokumenty na ten temat. BiznesAlert.pl do nich dotarł – pisze redaktor naczelny Wojciech Jakóbik.
W Rosji uroczyście świętowana jest trzecia rocznica aneksji Krymu. Wydarzenia z 2014 roku są przedstawiane jako wielki sukces Władimira Putina i powrót półwyspu do macierzy. Tylko nieliczne media niezależne przypominają o wtargnięciu rosyjskich wojsk na Ukrainę, nielegalnym referendum i złamani międzynarodowych norm przez władze Federacji Rosyjskiej.
Rosję czeka nieuchronny rozpad państwa, jeśli nie poszerzy swojej przestrzeni ekonomicznej. Dla kraju, który ma około 140 milionów ludności, a z Białorusią i Kazachstanem około 200 mln, to stanowczo za mało. Rosji potrzebny jest rynek minimum 250-300 milionowy. Bez Ukrainy to absolutnie niemożliwe - czytamy na łamach portalu KRESY24.PL
Czy były doradca prezydenta Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego był opłacany przez Kreml. Jak informują media – Michael Flynn otrzymał ponad 33 tysiące dolarów od telewizji RT, która finansowana jest przez Kreml właśnie. To wynik analizy dokumentów, które przedstawiła w czwartek Komisja Nadzoru Rządowego Izby Reprezentantów.
Według raportu szwedzkich służb specjalnych rosyjski wywiad to największe zagrożenie dla bezpieczeństwa skandynawskiego państwa.
Ze stałą regularnością co kilka tygodni gdzieś na Ukrainie wydarza się wymierzona w Polskę prowokacja – namazany na murze obraźliwy antypolski napis, zniszczenie pomnika albo cmentarza, itd, itp. Słowo ‘prowokacja’ nie determinuje, kto jest jej autorem – antypolscy Ukraińcy, prorosyjscy Ukraińcy czy też po prostu rosyjscy agenci. W przypadku tego rodzaju prowokacyjnej działalności potrzeba maksymalnie kilka osób – jedna maluje napis, a reszta pilnuje terenu. Do całej akcji wystarcza więc jedna mobilna kilkuosobowa grupa, w wersji minimalnej może być to nawet tylko jedna osoba z puszką farby w kieszeni.
Na linii Kiszyniów – Moskwa ostatnio iskrzy, a nawet zanosi się na burzę z wyładowaniami. A miało być tak dobrze, kiedy w grudniu ubiegłego roku na urząd prezydenta zaprzysiężony został lider partii socjalistów Igor Dodon. Dodon uchodzi, czego zresztą nie skrywa, za polityka o nastawieniu promoskiewskim. Jego pierwsze kroki potwierdzały tę opinię. Zaproponował mianowicie rozpoczęcie trójstronnych rozmów (z udziałem Rosji) w sprawie sytuacji w Mołdawii (trzeba pamiętać, że mamy do czynienia chyba z najbiedniejszym z europejskich krajów, nękanym niepokojami wewnętrznymi, choćby na tle opóźnień w wypłacie wynagrodzeń dla pracowników sektora państwowego). Nie bez znaczenia w tym kontekście jest istnienie na terenie republiki separatystycznego tworu – Naddniestrza, wspieranego, również militarnie, przez Moskwę. Na propozycję Dodona dość kwaśno zareagował reprezentujący Unię w Kiszyniowie fiński ambasador Pirkka Tapiola, przypominając, że Bruksela ma z Mołdawią bliskie relacje dwustronne i n
Damian Świerczewski, Fronda.pl: Jak donoszą media – Rosja nie ma zamiaru informować NATO o prowadzonych przez siebie manewrach. Tymczasem w tym roku odbędą się duże manewry Zapad 2017 na Białorusi, także przy granicy z Polską. Mamy powody do obaw?
Damian Świerczewski, Fronda.pl: Jak donoszą media – Rosja nie ma zamiaru informować NATO o prowadzonych przez siebie manewrach. Tymczasem w tym roku odbędą się duże manewry Zapad 2017 na Białorusi, także przy granicy z Polską. Mamy powody do obaw?
Cywilizacja europejska stanęła w obliczu poważnego zagrożenia. Kreml chce narzucić światowi porządek, w którym wolność i prawa człowieka staną się pustymi sloganami. Obozy koncentracyjne dla dysydentów i okrutny despotyzm dla pozostałych – taką przyszłość dla Polski i Europy przygotowywała Rosja, kontrolowana przez byłych funkcjonariuszy KGB.