Rosyjska V kolumna: Korwin, Skalski z Kresy.pl I Manuel Mołotow-Ribbentrop
KORWIN, SKALSKI Z KRESY.PL I MANUEL MOŁOTOW-RIBBENTROP
Kategoria
Podkategoria: Rosja
KORWIN, SKALSKI Z KRESY.PL I MANUEL MOŁOTOW-RIBBENTROP
Ekspert ds Ukrainy z Instytutu Studiów Politycznych PAN, Paweł Kowal w rozmowie z Polską Agencją Prasową mówił o obecnej sytuacji na Wschodzie i tym, czy istnieje rzeczywiste zagrożenie ze strony Rosji.Odnosząc się do konfliktu w Donbasie, Kowal określił go "wojną zastępczą", wojną Rosji z Zachodem, której terytorium operowania jest Ukraina, nie- jak przestawia sytuację większość mediów- wojna ukraińska z separatystami. To napięcie, zdaniem Pawła Kowala, jest "zbyt teatralne, by mogło być prawdziwe". Ekspert PAN podkreśla, że Rosja prowadzi jedynie wojnę informacyjną z Zachodem, w której demonstruje siłę swojej armii."Kreml zna doskonale ten mechanizm: opinia publiczna na Zachodzie jest pacyfistyczna, dlatego wymusza na swoich rządach raczej ustępstwa. Napięcie ma też konkretny cel negocjacyjny przed szczytem G20 czy ewentualną zmianą formatu mińskiego."-wyjaśnia Paweł Kowal, podkreślając również inny aspekt, gdzie przewidziane są dwie możliwości: albo wewnętrzna walka o władzę na Krem
Czy ktoś ma jeszcze jakieś złudzenia co do działalności Janusza Korwin-Mikkego? Lider partii KORWiN odbył dość niecodzienne spotkanie w Czeczenii, wraz z działaczami jawnie prokremlowskiej partii "Zmiana". Szef ugrupowania wciąż przebywa w areszcie podejrzany o szpiegostwo na rzecz Rosji. Nie przeszkadza to jednak Korwin-Mikkemu wraz z działaczami partii "Zmiana" odwiedzać, a następnie wychwalać prorosyjskiego czeczeńskiego przywódcę, Ramzana Kadyrowa.
Rosja może stworzyć na Białorusi "szarą strefę", służącą jej do konfrontacji z Zachodem. Piszą o tym w swoim najnowszym raporcie analitycy białoruskiego Centrum Badań Strategicznych i Politycznych.
Były doradca prezydenta Rosji Andriej Iłłarionow uważa, że „krymski scenariusz” Kremla może okazać się tylko przykrywką dla wejścia wojsk rosyjskich na Białoruś. Ekspert nie wykluczył, że aktywność Putina na terytorium Ukrainy może mieć na celu odwrócenie uwagi od kolejnych planowanych przez Putina operacji - podaje portal KRESY24.pl.
Tuż po prowokacji, która może się okazać przyczynkiem do najazdu wojsk Federacji Rosyjskiej na całą Ukrainę, Władimir Putin przyleciał na Krym - podaje Reuters.
Separatyści z Doniecka zaprezentowali kilka dni temu na YouTube kolejne nagranie z polskim ochotnikiem walczącym przeciwko Ukrainie. Mężczyzna na nagraniu przedstawia się jako Мирослав Гловацки (Mirosław Głowacki). Jak pisze serwis belsat.eu, Głowacki jest starszym strzelcem w batalionie „Sił Zbrojnych Donieckiej Republiki Ludowej”. Półtora roku temu przyjechał do Donbasu aż ze Szczecinka, skąd pochodzi. "Jak mówi, jego towarzysze to dobrzy ludzie, a za swoim dowódcą poszedłby wszędzie. W Polsce nie zostawił nikogo".
Rosjanie po raz kolejny zarejestrowali odpalenie rakiet ze swojego okrętu wojennego. Choć są one absolutnie zbędne z punktu widzenia taktycznego, to stanowią świetną okazję by po raz kolejny zademonstrować potencjał militarny Rosji. Okrętami, z których rakiety odpalono były Zielonyj Doł oraz Sierpuchow, oba należące do Floty Czarnomorskiej, odbywającej "ćwiczenia" na Morzu Śródziemnym.
Portal Fronda.pl: Rosja prowadzi obecnie wraz ze swoimi sojusznikami manewry w pobliżu polskiej granicy. Wkrótce, 23 sierpnia, ćwiczenia będą jeszcze bliżej. Czy stanowi to zagrożenie dla bezpieczeństwa naszego kraju?
Joanna Jaszczuk, Fronda.pl: To już pewne- od września rusza nabór do Obrony Terytorialnej. Wczoraj pełnomocnik MON ds. utworzenia OT zdradził więcej szczegółów, m.in., że każdy żołnierz tej formacji otrzyma wynagrodzenie rzędu 500 zł. Czy Obrona Terytorialna poprawi bezpieczeństwo Polski?
A ja myślałem, że to trzewik, Że to kryty słomą chlewik, A to bolszewik!
W pobliżu granic NATO ruszyły ogromne manewry wojsk rosyjskich. Rosja za wszelką cenę chce zademonstrować swoją siłę. Ćwiczenia wojsk rosyjskich noszą kryptonim "Współpraca 2016". Uczestniczą w nich m.in. oddziały z Białorusi, Kazachstanu, Armenii, Tadżykistanu i Kirgistanu. Łącznie daje to ok. 6 tys. żołnierzy i tysiąc sztuk sprzętu wojskowego. Eksperci jednoznacznie wskazują na demonstrację siły wobec planów NATO w kwestii rozmieszczenia batalionów w państwach bałtyckich.
"Konsekwencją czterech miesięcy powoli narastającego napięcia na linii frontu w Donbasie jest prawdziwa wojna, która lada chwila może wybuchnąć między Rosją i Ukrainą" - pisze na łamach "Rzeczpospolitej" Andrzej Łomanowski.
Zdaniem waszyngtońskich ekspertów z think tanku Atlantic Council Rosja może zaatakować Polskę "z dnia na dzień". Autorzy raportu przestrzegają, że NATO powinno być lepiej przygotowane na ewentualną agresję ze strony Moskwy.Atlantic Coincil jest jednym z wiodących amerykańskich ośrodków badawczych. "Zbroić się, aby odstraszyć. Jak Polska i NATO powinny przeciwdziałać odradzającej się Rosji" – to tytuł nowego raportu, poświęconego potencjalnej agresji Moskwy na Polskę i Zachód. Zdaniem analityków "nie ma wątpliwości, że Rosja jest przygotowana i będzie chciała zagrozić, a nawet użyć swego potencjału militarnego, aby wykazać słabość Zachodu". Specjaliści z Atlantic Council są zdania, że Rosja najprawdopodobniej poprzestanie na tzw. wojnie hybrydowej, żeby sprawdzić czy postanowienia NATO są aktualne.Eksperci uważają, że Polska m.in. powinna zagwarantować sobie prawo do rosyjskich celów, również Kaliningradu, a także dołączyć do grupy państw Sojuszu, które mają dostęp do taktycznej broni j
W najnowszym raporcie Federacyjnej Rady Bezpieczeństwa czytamy, że organizacje religijne działające w Rosji są podejrzewane o działalność antypaństwową i szpiegostwo.