25.08.16, 09:30

Rosyjska V kolumna: Korwin, Skalski z Kresy.pl I Manuel Mołotow-Ribbentrop

KORWIN, SKALSKI Z KRESY.PL I MANUEL MOŁOTOW-RIBBENTROP

Dla Janusza Korwin-Mikke kompromitująca jest znajomość z Marcinem Skalskim z portalu kresy.pl i „Wileńskiej Republiki Ludowej”, jednak psychofanów JKM i czytelników kresy.pl zastanowić powinna ich komitywa z neonazistą i eurazjatą MANUELEM OCHSENREITEREM, który powinien się raczej nazywać Manuel Mołotow-Ribbentrop. Jest on antypolski jednocześnie od zachodu i od wschodu. To niemiecki odpowiednik i partner zatrzymanego pod zarzutem szpiegostwa lidera prorosyjskiej partii „Zmiana” Mateusza P.

Korwin-Mikke, Skalski i Ochsenreiter uczestniczyli w eskapadzie do Moskwy i do Czeczenii od 17 do 22 sierpnia 2016 roku w towarzystwie działaczy partii „Zmiana” (Tomasz Jankowski, Jarosław Augustyniak , Janusz Niedźwiecki), Obozu Wielkiej Polski (Jan Wsół) i reaktywacji Zjednoczenia Patriotyczno-Robotniczego „Grunwald” (Bartosz Bieszczad) – zorganizowanej przez kremlowską atrapę „Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia” z siedzibą w Moskwie, którym kieruje Jurij Bondarenko.

Opisaliśmy ten wyjazd, kiedy jeszcze trwał. Na zdjęciu widzimy od lewej Skalskiego, Ochsenreitera, Augustyniaka, Grzymałę i Korwina-Mikke przed hotelem w Groznym. Przedsięwzięcie było klapą – Ramzan Kadyrow się z polsko-niemiecko-włoską delegacją nie spotkał, a na konferencję prasową w agencji TASS nie przyszedł prawie nikt. Przemawiającemu na początku Jurijowi Bondarence drżał głos, jakby się czegoś bał…

Wyjazd do Moskwy i Czeczenii był kolejną imprezą organizowaną przez Jurija Bondarenkę, po styczniowym wyjeździe na Krym podających się za dziennikarzy polskich działaczy prorosyjskich w styczniu – również z udziałem Skalskiego. Wtedy legitymizowano okupację Krymu, teraz legitymizuje się okupację Czeczeńskiej Republiki Iczkeria i reżim namiestnika Ramzana Kadyrowa. Wcześniej była jeszcze opisana przez nas wycieczka polskich licealistek na Krym. Tymczasem agencja TASS już informuje, że „Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia” planuje kolejną konferencję na Krymie z udziałem polityków z Polski, Niemiec, Węgier i Belgii.

PANOWIE SIĘ ZNAJĄ

Czy Ochsenreiter to nowa znajomość Korwina-Mikke i Skalskiego? Marcin Skalski jest na tyle bezczelny, że pisze do mnie emaile. Wczoraj napisał tak: „Witajcie, JewRey […] Widzę, że moja wspólna inicjatywa z Bondarenką dotycząca konferencji na Krymie z udziałem polityków z Europy już teraz przyniosła sukces […]”. Skalski jest kłamcą i krętaczem i megalomanem: raczej był figurantem, niż organizatorem, niemniej redaktor kresy.pl sam bierze odpowiedzialność za zaproszenie Ochsenreitera i na niedawny wyjazd do Czeczenii, i na planowaną konferencję na Krymie. Jak wykażę w tym tekście, jest się czego wstydzić.

Korwin-Mikke na pewno zna Ochsenreitera od jakiegoś czasu. Już w lipcu ubiegłego roku pisaliśmy o wspólnym udziale Korwina-Mikke, Mateusza P. i właśnie Ochsenreitera oraz wielu czołowych postaci „rosyjskiej V kolumny w Europie” w kremlowskim przedsięwzięciu propagandowym „UA Polit Freedom”. A w maju 2016 roku Korwin-Mikke w swoim wpisie o kryzysie migracyjnym cytował akurat wypowiedź Ochsenreitera dla irańskiej agencji prasowej AhlulBayt News z siedzibą w Qom. Zaiste nietypowe źródło… czy to przypadek? Raczej nie.

IRAN I SYRIA

O Niemczech i Rosji będzie za chwilę, ale na początek: Bliski Wschód. Nie wiemy, czy 29 listopada 2014 roku podczas konferencji „antyterrorystycznej” w Damaszku legitymizującej korzystający z irańskiego i rosyjskiego wsparcia reżim al-Assada obecny był Ochsenreiter, ale na pewno uczestniczyli Korwin-Mikke, Mateusz P. i syryjski wiceprzewodniczący partii „Zmiana”, powiązany z ambasadą swojego kraju pochodzenia Nabil al-Malazi.

Wiadomo natomiast, że Ochsenreiter, Mateusz. P i wiele innych postaci tej samej międzynarodowej siatki uczestniczyli na przełomie września i października 2014 roku w konferencji „New Horizon” w Teheranie. Ochsenreiter wygłosił referat na temat izraelskiego lobby w Niemczech. Gwiazdą spotkania był zamieszkały teraz w Damaszku francuski konspiracjonista Thierry Meyssan, autor poczytnej książki o zamachach 9/11 jako syjonistycznej inscenizacji. Meyssan kieruje tzw. „siecią Voltaire”, z którą współpracują Mateusz P. i opisany już przez nas Amerykanin zamieszkały we Wrocławiu Jafe Jurek Arnoldski.

Na konferencji w stolicy Iranu obecna czołówka Międzynarodowego Ruchu Eurazjatyckiego Aleksandra Dugina, który blisko współpracuje z irańskim reżimem. Oprócz wymienionych był włoski neofaszysta Claudio Mutti i przede wszystkim szef aparatu eurazjatów Leonid Sawin, którego już opisaliśmy.

NACZELNY NIEMIECKI EURAZJATA

Międzynarodowy Ruch Eurazjatycki, którego przedstawicielem w Niemczech jest Ochsenreiter, a Mateusz P. głównym działaczem w Polsce, postuluje stworzenie imperium eurazjatyckiego od Władywostoku po Lizbonę, ze stolicą w Moskwie. Współpracują ze wszelkimi możliwymi reżimami lub ugrupowaniami antyamerykańskimi na całej kuli ziemskiej, oczywiście w Europie, lecz także właśnie w Iranie, w Turcji a nawet w Argentynie i wielu innych miejscach.

Kłopot z eurazjatami jest taki, że ich plan geopolityczny zakłada likwidację Polski. Aleksander Bowdunow pisze „Uznając cywilizacyjny charakter konfliktu pomiędzy Rosją i Zachodem, stawiamy sobie za cel zniszczenie Zachodu w jego obecnym wariancie jako cywilizacji”, natomiast sam Dugin powiedział: „W wielkim starciu cywilizacji atlantyckiej i kultury eurazjatyckiej to wszystko, co znajduje się między nami – Polska, Ukraina, Europa Środkowa – musi zniknąć, zostać wchłonięte”.

Charakterystyczne dla ruchu eurazjatyckiego jest łączenie ekstremów – współpracują zarówno z jawnymi nazistami typu Ochsenreiter w Niemczech, z Hamasem i Hezbollahem czy jeszcze z komunistami, na przykład z Turecką Partią Pracujących [İşçi Partisi Doğu Perinçeka], którego zamieszkały w Moskwie syn Mehmet Perinçek już w 2008 roku był w zarządzie Eurazjatyckiego Związku Młodzieży razem z odpowiadającą za „odcinek Polski” Weroniką Turkot (Kaniszewą) . Partia „Zmiana”, powstała jako koalicja spadów po Samoobronie, neofaszystowskiej Falangi i Komunistycznej Młodzieży Polski, jest realizacją tego eurazjatyckiego „synkretyzmu”.

ANTYPOLSKI REWIZJONISTA

We wrześniu 2014 roku na osobiste polecenie Viktor Orbána zakazano odbycia konferencji prorosyjskiej skrajnej prawicy, w której udział mieli wziąć między innymi Ochsenreiter i Dugin oraz przyjaciele Skalskiego i naszego Ruchu Narodowego Gabor Vona i Márton Gyöngyösi z Jobbiku, a której organizatorem był, ciekawostka, powiązany z Ku-Klux-Klanem amerykański „biały supremacista” Jared Taylor z National Policy Institute. W marcu 2015 roku nowego przyjaciela Korwina-Mikke spotkało kolejne niepowodzenie: po protestach ostatecznie nie doszło do spotkania w Berlinie Aleksandra Dugina z czytelnikami magazynu „Zuerst!”, którego Ochsenreiter jest redaktorem naczelnym.

„Zuerst!” (pl. „Po pierwsze!”) reprezentuje niemiecki prąd polityczny Neue Rechte, czyli po polsku „Nową Prawicę” (skojarzenia z Kongresem Nowej Prawicy oczywiście przypadkowe), który tą brunatną trutkę sprzedaje w pozornie bardziej cywilizowanym, „intelektualnym” opakowaniu. „Zuerst!” sprzeciwiało się denazyfikacji i działało na rzecz odbudowy wizerunku III Rzeszy w kulturze popularnej, co nie może dziwić zważywszy, że założycielami ukazującego się od 1951 do 2009 roku pisma „Nation und Europa”, które przekształciło się w „Zuerst!”, byli SS-Sturmbannführer Arthur Ehrhardt oraz SA-Obersturmführer Herbert Böhme.

Wydawcą „Zuerst!” i pracodawcą Ochsenreitera jest wieloletni działacz neonazistowski Dietmar Munier, właściciel wydawnictwa i firmy wysyłkowej „Lesen und Schenken”, którego nadal używana w materiałach reklamowych poprzednia nazwa „ARNDT-Verlag” nawiązywała do nazwiska działacza nieistniejącej już post-NSDAP-owskiej partii „Deutsches Reichpartei” (pl. „Niemiecka Partia Rzeszy”) Heinza von Arndt’a, od którego Munier to wydawnictwo przejął.

Wydawnictwo „ARNDT-Verlag / Lesen und Schenken” publikuje też dziesiątki książek. Kilka tylko przykładów: biografie a raczej hagiografie Josepha Goebbelsa i Hermanna Göringa autorstwa negacjonisty oświęcimskiego Davida Irvinga , wspomnienia Emmy Göring pod tytułem „U boku mego męża”, biografia Ewy Braun-Hitler czy jeszcze pozycja „Śmierć mówiła po polsku – dokumenty polskich zbrodni 1919-1949” – wersja rozszerzoną publikacji Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeszy wydanej w 1940 roku  w berlińskim wydawnictwie „Volk und Reich” (pl. „Naród i Rzesza”)!

Zanim przeszedł do „Zuerst!”, Ochsenreiter od 2004 do 2011 roku był redaktorem naczelnym innego czasopisma należącego do wydawnictwa „ARNDT-Verlag / Lesen und Schenken” pod tytułem „Deutsche Militärzeitschrift” (pl. „Niemieckie Czasopismo Wojskowe”). To dwumiesięcznik o tematyce historyczno-militarnej, w sposób rewizjonistyczny wybielający rolę Wehrmachtu podczas II wojny światowej. Pismo nie jest związane z żaden sposób z Bundeswehrą – przeciwnie, zostało zaklasyfikowane przez władze niemieckie jako skrajnie prawicowe i jego dystrybucja w jednostkach niemieckiej armii została zakazana.

Współpracownik „Deutsche Militärzeitschrift” Rolf Michaelis jest autorem wielu książek o historii Wehrmachtu i SS, w tym pozycji „Die SS-Sturmbrigade Dirlewanger”. Książka przedstawiająca kata Powstania Warszawskiego w co najmniej neutralnym świetle ukazała się w 2006 roku, czyli za kadencji Ochsenreitera na stanowisku redaktora naczelnego „Deutsche Militärzeitschrift”, była dystrybuowana przez wydawnictwo Dietmara Muniera i promowana w „Nation und Europa”. Michaelis urodził się dopiero 1968 roku, ale jednak należy do Stowarzyszenia Wojskowego Europejskich Ochotników III Korpusu Pancernego Waffen-SS „Kameradenwerk Korps Steiner e.V.”.

Kolejnym pismem wydawanym przez Dietmara Muniera jest tygodnik „Der Schlesier” (pl. Ślązak), o niemałym nakładzie prawie 10 tysięcy egzemplarzy. Jest to tuba najskrajniejszej frakcji środowiska ziomkostw, skupionego wokół „Zentralrat der vertriebenen Deutschen” (pl. „Centralna Rada Wypędzonych Niemców”), które oficjalnie podważa ustaloną granicę polsko-niemiecką. Pierwsze skrzypce gra tutaj Paul Latussek, do którego nie mieli już cierpliwości nawet Rudi Pavelka i Erika Steinbach.

Urodzony w Gliwicach Latussek to były wiceprzewodniczący ogólnoniemieckiego Związku Wypędzonych, z którego został wyproszony przez Erikę Steinbach w 2001 roku w związku z procesem za wypowiedzi negujące Holocaust. Kilka lat temu Latussek został usunięty ze swojej macierzysty organizacji „Landsmannschaft Schlesien” (pl. „Ziomkostwo Śląskie”) tym razem przez Rudiego Pawelkę, co spowodowało odejście i usamodzielnienie się oddziału Ziomkostwa Śląskiego w Turyngii, którym nadal kieruje Latussek. Obecnie jest twarzą „Sügida – Südthüringen Gegen die Islamisierung des Abendlandes” (pl. „Południowa Turyngia przeciwko islamizacji Zachodu”), czyli regionalnego oddziału antyimigranckiego ruchu „Pegida”. Podczas demonstracji „Pegidy” bardzo często pojawiają się flagi rosyjskie i hasła typu „Putin ratuj”.

NIEMIECKI ODPOWIEDNIK I WSPÓŁPRACOWNIK MATEUSZA P.

Ale wróćmy do rosyjskiej tematyki naszego profilu „Rosyjska V kolumna w Polsce”. W międzynarodowej propagandzie rosyjskiej zarówno Mateusz P., jak i Ochsenreiter odgrywają w swoich krajach rolę „ekspertów”, których najczęściej pokazują media rosyjskie takie jak SputnikNews czy telewizja Russia Today, dla której Ochsenreiter pracuje jako korespondent w Niemczech. To z ust Ochsenreitera tamtejszy telewidz „dowiaduje się”, co się dzieje w Niemczech (Mateusz P. z Polski już nie nadaje, bo siedzi).

I tak Ochsenreiter wypowiadał się dla Russia Today jako jakże neutralny ekspert na temat gwałtownych starć podczas „antyislamskich” demonstracji niemieckiej skrajnej prawicy, której jest przecież sam jest czołową postacią – jego ugrupowanie „Neue Rechte” współorganizuje te demonstracje, a czasopismo „Zuerst!” zapewnia pokrycie medialne. To trochę tak, jakby Robert Winnicki czy Artur Zawisza wypowiadali się z eksperckim dystansem na temat Marszu Niepodległości.

Porównanie Ochsenreitera do Mateusza P. nie kończy się na tej analogii. Jest współpraca i nie polega to tylko na tym, że działacze partii „Zmiana” pojechali z Korwinem-Mikke, Ochsenreiterem i Skalskim do Moskwy i Czeczenii.

W różnych krajach mamy klony tego samego patentu” prokremlowski think-tank publikujący czasopismo geopolityczne. W Polsce jest to ECAG Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych Mateusza P. i portal, we Włoszech „ISAG – Istituto di Alti Studi in Geopolitica e Scienze Ausiliarie” (pl. „Instytut Wyższych Studiów Geopolitycznych i Nauk Pomocniczych”) i czasopismo „Geopolitica”, którym kieruje kolejny uczestnik inscenizacji moskiewsko-czeczeńskiej z Bondarenko-tours – Eliseo Bertolasi z Mediolanu. Natomiast w Niemczech działa „Deutsches Zentrum für Eurasische Studien” (pl. „Niemieckie Centrum Badań Eurazjatyckich”), które zajmuje się głównie publikowaniem myśli Dugina i propagandą prorosyjską.

Prezesem Deutsches Zentrum für Eurasische Studien jest Ochsenreiter, a wiceprezesem … Mateusz P. z Polski, jak informuje z radością jeden z oddziałów partii Alternative für Deutschland/sC8giE] wyrosłej z antyimigranckiego ruchu „Pegida”. Piskorski już w 2009 roku próbował założyć niemiecką filie ECAG-u z Niemcem polskiego pochodzenia Piotrem Luczakiem, funkcjonariuszem niemniej prorosyjskiej, ale lewicowej partii Die Linke, którą kieruje Niemka irańskiego tym razem pochodzenia (znowu ten Iran…) enerdowska komunistka Sarha Wagenknecht.

Wtedy jednak Mateuszowi P. z Piotrem Luczakiem coś nie wyszło. Z Ochsenreiterem poszło lepiej, bo Mateusz P. to stary przyjaciel. Znającym niemiecki polecamy opublikowane w „Zuerst!” wspomnienia Ochsenreitera ze spotkań ze swoim przyjacielem Mateuszem. „Spotykaliśmy się w Moskwie, w Teheranie, w Doniecku albo w naszym mieszkaniach w Berlinie i Warszawie” – opowiada Ochsenreiter a dalej: „w Szczecinie skąd pochodzi Mateusz” – pisze Ochsenreiter – „mury nadal przemawiają po niemiecku”. Mateusz wspomina swojego dziadka, który mówił lepiej po niemiecku niż po Polsku…

OCHSENREITER W POLSCE

19 czerwca 2015 roku w gmachu Domu Przyjaźni Polsko-Radzieckiej przy ulicy Marszałkowskiej 115 w Warszawie, gdzie swoje biuro ma partia „Zmiana” i który należy do Stowarzyszenia Współpracy Polska-Wschód (czyli Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej po przemianowaniu), odbyła się specyficzna debata pod tytułem „Polska i Niemcy w dobie hegemonii USA – razem czy przeciwko sobie?”. Organizatorami byli wchodząca wtedy jeszcze w skład partii „Zmiana” neofaszystowska Falanga (x-portal) i Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych, a prelegentami byli Mateusz P. i Manuel Ochsenreiter, przy których siedzieli z mrocznymi minami ubrani na czarno szefowie Falangi Bartosz Bekier i Michał Prokopowicz. Napisaliśmy o tym jeszcze przed odbyciem tego spotkania.

Marcin Skalski z kresy.pl i Wileńskiej Republiki Ludowej, autor artykułu „Jestem antysemitą – i jestem z tego dumny”  w portalu ONR-u „Kierunki”, stworzył zabawny w jego mniemaniu filmik nakręcony w hotelu w Groznym, w którym Skalski ubrany w koszulkę z facjatą Ramzana Kadyrowa sobie żartuje z Januszem Korwinem-Mikke z tegoż teorii o tym, iż Hitler nie wiedział o Holocauście. Może Korwin-Mikke naczytał się nazi-książek wydawanych przez pracodawcę Ochsenreitera, który kręcił się gdzieś poza kadrem?

W każdym razie każdy, kto wchodzi w konszachty z kimś takim, jak Ochsenreiter, powinien się wstydzić nazywać siebie polskim patriotą, a co dopiero narodowcem. Hańba!

FACEBOOK: Rosyjska V kolumna w Polsce