Embargo dotyczy około 20 kategorii produktów, w tym pszenicy, kukurydzy, drobiu, jaj, oleju rzepakowego, nasion słonecznika czy wołowiny. Węgierski rząd przekonuje, że zakaz został przywrócony natychmiast po wykryciu pomyłki legislacyjnej.

Rzecznik władz w Budapeszcie zapewnił, że podjęto „pilne działania” w celu odtworzenia wcześniejszych ograniczeń handlowych. Jak tłumaczą urzędnicy, problem miał wynikać z konieczności ponownego zatwierdzenia setek nadzwyczajnych dekretów przyjętych jeszcze przez gabinet Viktora Orbána.

Sprawę szeroko komentują media ukraińskie. Według agencji Unian nowy rząd Petera Magyara w praktyce kontynuuje politykę Orbána wobec ukraińskiego eksportu rolnego. Ukraińscy komentatorzy zwracają uwagę, że mimo zmiany władzy retoryka dotycząca ochrony węgierskiego rynku rolnego pozostaje bardzo podobna.

Publicyści podkreślają również polityczny wymiar decyzji. W ostatnich latach temat ukraińskiego zboża i żywności wywoływał ogromne protesty rolników w Europie Środkowej. W 2023 roku własne ograniczenia importowe wprowadziły także Polska i Słowacja, mimo sprzeciwu Komisja Europejska.

Analitycy rynku rolnego przypominają, że po rozpoczęciu wojny Unia Europejska zdecydowała się szeroko otworzyć rynek dla ukraińskich produktów, aby wesprzeć gospodarkę Ukrainy. Z czasem jednak w wielu państwach pojawiły się oskarżenia o destabilizację lokalnych rynków i spadek cen płodów rolnych.