Uchwałę wprowadzającą tzw. nocną prohibicję przyjęli pod koniec kwietnia miejscy radni. Za głosowało 26 osób, nikt nie był przeciw, a czterech radnych wstrzymało się od głosu. Projekt przygotowali radni związani z prezydentem miasta Krzysztof Żuk.
Rzeczniczka lubelskiego ratusza Justyna Góźdź wyjaśniła, że zakaz będzie dotyczył około 70 placówek handlowych już w pierwszym etapie obowiązywania nowych przepisów.
„Straż miejska i policja w ramach kontroli terenowych może wejść do danego sklepu i sprawdzić, czy ograniczenie jest przestrzegane” – poinformowała Góźdź. Dodała, że kontrole mogą być prowadzone również na podstawie wydruków z kas fiskalnych.
Zakaz nie obejmie restauracji, pubów i innych lokali gastronomicznych, gdzie alkohol nadal będzie można spożywać także w godzinach nocnych.
Władze miasta tłumaczą decyzję przede wszystkim względami bezpieczeństwa. Z danych Komenda Miejska Policji w Lublinie wynika, że tylko w 2025 roku odnotowano około 3,8 tysiąca wykroczeń związanych ze spożywaniem alkoholu w miejscach publicznych. Straż miejska wystawiła ponad 1,1 tysiąca mandatów za picie alkoholu w przestrzeni publicznej.
Autorzy uchwały podkreślają, że ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu ma zmniejszyć liczbę interwencji związanych z zakłócaniem ciszy nocnej, wandalizmem i agresją. W uzasadnieniu projektu wskazano również na apel Naczelna Rada Lekarska, według której ograniczenie dostępności alkoholu może odciążyć szpitalne oddziały ratunkowe i poprawić bezpieczeństwo mieszkańców.
Lublin dołącza tym samym do rosnącej grupy polskich miast wprowadzających podobne rozwiązania. Według danych samorządowych w latach 2018–2024 nocną prohibicję wdrożyło już około 180 gmin w Polsce, a od początku tego roku podobne przepisy zaczęły obowiązywać m.in. w Opole, Koło oraz Kielce.
