Mieszkańcy Gazy nie są bezpieczni: mężczyźni, kobiety i dzieci od ponad dwóch lat żyją w dramatycznych warunkach. Większość ludności została wysiedlona i pozostaje „narażona na ciągłe zagrożenia dla zdrowia i środowiska, podczas gdy nadal napływają doniesienia o atakach na obszary mieszkalne” – informuje Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) w najnowszym raporcie, dotyczącym sytuacji w Gazie.

Gdy oczy świata skierowane są na inne konflikty, w Strefie Gazy cierpią na co dzień ponad dwa miliony ludzi. Międzynarodowe media coraz rzadziej o nich wspominają, choć wciąż przybywa tam ofiar. Od czasu wejścia w życie porozumienia o zawieszeniu broni w październiku ubiegłego roku, w wyniku izraelskich ataków zostało zabitych co najmniej 880 osób.

Tysiące potrzebują rehabilitacji

Jednocześnie Światowa Organizacja Zdrowia oszacowała, że ponad 43 tys. mieszkańców Gazy doznało trwałych obrażeń, a co czwarta z tych osób, to dziecko. Poważne uszczerbki na zdrowiu, to m.in. urazy kończyn, amputacje, uszkodzenia rdzenia kręgowego, oparzenia i urazy mózgu. Ponad 50 tys. osób potrzebuje dziś pilnej, długoterminowej rehabilitacji, jednak placówki, które ją świadczą, są skrajnie przeciążone.

Według OCHA „żadna z placówek rehabilitacyjnych nie funkcjonuje w pełni, dostęp do specjalistycznej opieki jest ograniczony, a z powodu restrykcji importowych brakuje sprzętu, protez i urządzeń wspomagających”. Czas oczekiwania na przyjęcie jest bardzo długi; wielu pacjentów wypisuje się zbyt wcześnie lub nie może otrzymać odpowiedniego leczenia, co zwiększa ryzyko trwałej niepełnosprawności.

Apel o korytarze medyczne

Z tego powodu lokalne i międzynarodowe organizacje humanitarne od miesięcy apelują o otwarcie korytarzy, umożliwiających udzielanie pomocy medycznej ludności wyniszczonej ponad dwuletnią wojną. Mimo ogromnych potrzeb, rząd Izraela wciąż dopuszcza do Gazy jedynie niewielką część niezbędnej pomocy humanitarnej.

Z najnowszych danych OCHA wynika, że od początku miesiąca do 11 maja, tylko jedna na dwie ciężarówki wysłane z Egiptu, zdołała dostarczyć zaopatrzenie przez przejścia, kontrolowane przez Izrael na granicy Strefy Gazy.  „Działania humanitarne – czytamy w raporcie – wciąż są ograniczane przez restrykcje, dotyczące importu niezbędnych części zamiennych, rezerwowych generatorów i innego sprzętu, a także przez niedobory kluczowych materiałów, w tym paliwa i oleju silnikowego”.

Ograniczone operacje humanitarne

Działania są ograniczane również przez zakazy wobec kluczowych partnerów, restrykcje dotyczące przemieszczania się wewnątrz Strefy Gazy, zniszczenia dróg i infrastruktury, a także ciągłe strajki, wymiany ognia i brak bezpieczeństwa.

Przy lepszych warunkach – pisze OCHA – partnerzy humanitarni „mogliby zwiększyć zakres swoich działań, reagować skuteczniej i zapewniać pomoc w sposób bardziej systematyczny we wszystkich częściach enklawy”. Wymagałoby to pełnej gwarancji dostępu pomocy humanitarnej, aktywnego wsparcia przy usuwaniu niewybuchów, odgruzowywania oraz naprawy zniszczonych domów, a także niezakłóconego wjazdu niezbędnych dostaw. Warunki te pozwoliłyby na – choćby częściowy – powrót do bardziej godnych warunków życia.

Tymczasem w Gazie 98 proc. wody nie nadaje się do picia, 89 proc. infrastruktury wodociągowej jest poważnie uszkodzone lub zniszczone, a stacjom benzynowym brakuje paliwa.