„To oczywiste, że nie będziemy w stanie szybko zakończyć procesu akcesyjnego, biorąc pod uwagę niezliczone przeszkody i polityczną złożoność procesu ratyfikacji” – napisał Merz w cytowanym przez AFP dokumencie.
Według propozycji Ukraina miałaby uzyskać częściowy udział w strukturach unijnych jeszcze przed formalnym wejściem do Wspólnoty. Przedstawiciel Kijowa mógłby uczestniczyć w wybranych posiedzeniach Rady Europejskiej, a Ukraina otrzymałaby również „stowarzyszonego” komisarza UE bez przypisanego resortu. AFP podała także, że ukraińscy politycy mogliby zasiadać w Parlamencie Europejskim jako europosłowie bez prawa głosu.
Portal France24 poinformował z kolei, że Merz omawiał już ten pomysł z częścią europejskich liderów podczas ubiegłomiesięcznych rozmów. Propozycja zakłada również możliwość korzystania przez Ukrainę z części unijnego budżetu oraz mechanizmów wzajemnej pomocy.
Temat członkostwa Ukrainy w UE pozostaje jednym z kluczowych elementów europejskiej debaty strategicznej od początku rosyjskiej inwazji w 2022 roku. Wołodymyr Zełenski wielokrotnie apelował o szybkie przyjęcie swojego kraju do Unii jako pełnoprawnego członka.
Jednak część państw europejskich coraz wyraźniej sygnalizuje obawy związane z pełną integracją Ukrainy, zwłaszcza w obszarze rolnictwa i funduszy unijnych. AFP zauważa, że Ukraina jest jednym z największych producentów rolnych w Europie, co budzi niepokój m.in. we Francji i części państw Europy Zachodniej.
Proces akcesyjny Ukrainy już wcześniej napotykał polityczne przeszkody. Były premier Węgier Viktor Orbán wielokrotnie blokował lub opóźniał decyzje dotyczące negocjacji członkowskich. Mimo to Ukraina uzyskała status państwa kandydującego w 2022 roku, a pod koniec 2023 roku rozpoczęto formalne negocjacje akcesyjne.
Propozycja Merza już wywołuje kontrowersje w części europejskich środowisk politycznych. Krytycy ostrzegają, że stworzenie „drugiej kategorii członkostwa” mogłoby oznaczać wieloletnie zamrożenie pełnej integracji Ukrainy z UE.
