Wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur gościł na antenie TVP Info w likwidacji, gdzie komentował sprawę byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Poseł PiS najpierw korzystał z azylu politycznego na Węgrzech, a teraz przebywa w Stanach Zjednoczonych podkreślając, że w Polsce nie może liczyć na sprawiedliwy proces. Szokujące słowa wiceszefa resortu sprawiedliwości uzasadniają jego obawy.

- „Jako sędzia z 27-letnim stażem nie wyobrażam sobie, żeby sędziowie nie robili wszystkiego, aby doprowadzić Ziobrę przed wymiar sprawiedliwości”

- powiedział wiceminister Mazur.

Co miał na myśli? „Doprowadzanie przed wymiar sprawiedliwości” w Polsce należy do policji i prokuratury, sądy natomiast mają bezstronnie i niezależnie sprawować wymiar sprawiedliwości. Najwyraźniej jednak rządzący mają nieco inną optykę.

- „To jest skandaliczna wypowiedz wiceministra w rządzie Donalda Tuska, która stanowi polityczny nacisk na sędziów orzekających w sprawie Zbigniewa Ziobry. Sędzia ma rozpoznać sprawę bezstronnie i na podstawie dowodów oraz prawa, w nie oczekiwań pana ministra Waldemara Żurka czy Dariusza Mazura”

- zareagował w mediach społecznościowych mec. Bartosz Lewandowski.

- „Właśnie po raz kolejny formułowane są w sprawie oczekiwania określonych rozstrzygnięć sądowych, co właśnie świadczy o tym, że Zbigniew Ziobro, Marcin Romanowski i inne osoby nie mogą liczyć na sprawiedliwy proces w Polsce”

- podkreślił.