Trump nie powinien grać w rosyjską ruletkę w Syrii
Jednym z najbardziej konsekwentnych pomysłów w polityce Donalda Trumpa, w czasie kampanii prezydenckiej, zarówno jak i po jego wybraniu, jest to, że „USA i Rosja – naturalni sojusznicy w walce z terroryzmem i że oczywistym miejscem, w którym może się rozpocząć ta współpraca jest Syria, skierowana będzie ta współpraca przeciwko ISIS (zabronione w FR ugrupowanie. – red.). Jednak jeżeli skoczyć do jednej łodzi z Rosją w syryjskiej sprawie – to nieprzemyślana i potencjalnie niebezpieczna propozycja, lecz kupić tę współprace kosztem zniesienia sankcji, wprowadzonych na gruncie Ukrainy, byłoby jeszcze bardziej nieudanym pomysłem ze względu na szereg powodów”. O tym w artykule, opublikowanym w amerykańskim wydaniu Foreign Policy, mówią dwaj cieszący się wielkim autorytetem eksperci: Hal Brands – profesor honorowy w dziedzinie problemów globalnych w Szkole zaawansowanych badań międzynarodowych przy Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa (Waszyngton) i specjalny asystent ministra obrony USA ds. planowan