Polityka
W czasach „przedpandemicznych” mówiło się, że PiS może bezkarnie popełnić dowolną głupotę, bo i tak za chwilę z pomocą pośpieszy najgłupsza na świecie opozycja. Właściwie ta zasada działa do dziś, ale już nie na wszystkich, w każdym razie nie na mnie. Nie zapominając o głupocie i zbrodni, której dopuszcza się PiS od blisko roku, mogę jednak z czystym sumieniem pośmiać się z najnowszej konwencji… no właśnie nawet nie bardzo wiem czyjej. Jako pierwszego usłyszałem prezydenta Trzaskowskiego i on dużo opowiadał o ekologii, do czego natychmiast Internet domalował pejzaż z rurą „Czajki” skierowaną do Wisły. O ile mnie pamięć nie zawodzi, to Trzaskowski miał budować drugą „Solidarność” obok, czy naprzeciw PO, ale skończyło się na 47 wersjach „ruchu społecznego”.