Żurek przestrzega „polityków”: nie puścimy wam tego płazem
Adama Bodnara na stanowisku ministra sprawiedliwości zastąpił kontrowersyjny eks-sędzia Waldemar Żurek. Nowy minister sprawiedliwości wypowiedział się na temat swoich planów.
Kategoria
Podkategoria: Polityka
Adama Bodnara na stanowisku ministra sprawiedliwości zastąpił kontrowersyjny eks-sędzia Waldemar Żurek. Nowy minister sprawiedliwości wypowiedział się na temat swoich planów.
Zdaniem publicysty Dawida Wildsteina, byłemu już ministrowi sprawiedliwości Adamowi Bodnarowi nie wyszło nawet bycie drugim Romanem Giertychem.
„Pan sędzia Żurek jest rekordzistą, jeśli chodzi o ilość postępowań dyscyplinarnych. Zostały mu przedstawione 64 zarzuty, jeśli pamięć mnie nie myli, związane z licznymi naruszeniami dyscyplinarnymi” – przypomniał b. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Postępowania te jednak zostały umorzone po przejęciu władzy przez rząd Donalda Tuska.
Media podają, że nominowany na ministra sprawiedliwości sędzia Waldemar Żurek skierował do urzędującego szefa tego resortu oświadczenie o zrzeczeniu się urzędu sędziego. To warunek, by prezydent Andrzej Duda mógł powołać go na ministra.
Wedle medialnych doniesień, nowy minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ma awansować prok. Ewę Wrzosek na p. o. prokuratora krajowego. Ważne stanowisko ma też przypaść mec. Sylwii Gregorczyk-Abram, znanej z grupy „Wejście”, służącej siłowemu przejęciu mediów publicznych przez ekipę Donalda Tuska.
Prok. Ewa Wrzosek, która publicznie narzekała na jej zdaniem zbyt mało stanowcze działania ministra Adama Bodnara, bardzo ucieszyła się z jego dymisji i mianowania na to stanowisko sędziego Waldemara Żurka. Wedle medialnych doniesień, zmiana w fotelu szefa resortu sprawiedliwości może też oznaczać dla prok. Wrzosek awans.
Szefowa Krajowej Rady Sądownictwa Dagmara Pawełczyk-Woicka wyjaśnia, że aby prezydent mógł jutro powołać Waldemara Żurka na ministra sprawiedliwości, ten musi najpierw skierować do obecnego ministra Adama Bodnara oświadczenie o zrzeczeniu się urzędu sędziego.
„Ta pato-władza chce dopaść każdego kto się jej sprzeciwia. (…) ona chce dopaść każdego, kto nie jest po stronie tego rządu, więc Żurek będzie miał takie zadanie” – mówi przyszły szef Kancelarii Prezydenta, poseł Zbigniew Bogucki.
Sejmowa Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych przyjęła wniosek o wyrażenie zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry przed komisję śledczą ds. Pegasusa. To kolejny etap politycznego show, a mówiąc nawet wprost – politycznego cyrku w wykonaniu ekipy koalicji 13 grudnia.
W kręgach dyplomatycznych wrze. Jak donoszą źródła bliskie Kancelarii Prezydenta, Andrzej Duda miał wyrazić zgodę na odwołanie części ambasadorów powołanych w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości. Decyzja ta miała zapaść w ramach trudnych negocjacji z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim, a jej szczegóły ujawniają nieoczekiwany kompromis.
Sędzia Maria Szczepaniec z Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego ujawnia kulisy śledztwa prowadzonego wobec niej przez Prokuraturę Krajową. W rozmowie z Telewizją wPolsce24 sędzia nie pozostawia złudzeń: sprawa, którą wszczęto po jej niekorzystnym dla sędziego Waldemara Żurka orzeczeniu, to próba zastraszenia i odegrania się za niezależne sądzenie.
Ustępujący minister sprawiedliwości Adam Bodnar odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych do swojej dymisji. Polityk zapowiedział, że „dalej będzie walczyć”.
„Kiedy słyszę lidera tego obozu politycznego, który wobec nas jest tak niechętny wobec tego, co robimy w Polsce, tych liderów, którzy wspierają te siły polityczne, które destabilizują sytuację w kraju, kiedy to obserwuję…” – grzmiał w czasie dzisiejszej konferencji prasowej premier Donald Tusk.
„To był pokaz bezradności tej formacji, która ze względów podstawowych – deficytu kulturowego - nie nadaje się do tego, żeby rządzić” – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński, komentując konferencję, w czasie której premier Donald Tusk ogłosił zmiany na ministerialnych stanowiskach.
W gorzkich słowach były szef MSWiA Mariusz Kamiński podsumował działalność ustępującego ministra sprawiedliwości Adam Bodnara.