Polityka
W Polsce ktoś zaczął rozsiewać plotki. W Warszawie ale nie tylko. Pojawili się ludzie, którzy mówili o tym, że Warszawa ma zostać całkowicie odcięta, a co więcej na ulice miało wyjechać wojsko. W Radomiu na przykład dyrektor jednej ze szkół podstawowych w ten sam sposób straszył dzieci, kiedy ogłaszał, że rząd zamyka szkoły. Dodał do tego, że policja i wojsko będą pilnowali, żeby ludzie nie wychodzili z domów, że sklepy zostaną pozamykane. Efektem tych bredni było spustoszenie sklepów w ciągu dwóch dni do czasu wyjaśnienia się sytuacji.