Lempart z migrantami... a migranci z Lempart?
Marta Lempart z koleżankami była w Usnarzu Górnym już na początku kryzysu migracyjnego w myśl zasady, że każdy pretekst jest dobry, aby uderzyć w znienawidzony przez siebie PiS. Później skandaliczne i niebezpieczne happeningi skończyły się wraz z ogłoszeniem stanu wyjątkowego. Teraz, kiedy sytuacja na granicy jest naprawdę niebezpieczna, inicjatorki akcji „Matki na granicę” wybierają się do Hajnówki, aby tam okazać wsparcie napierającym na polską granicę migrantom.