Trzeba wam się powtórnie narodzić
"Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne"
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
"Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne"
Barbara Aurillot urodziła się 1 lutego 1566 r. w rodzinie wyższej burżuazji w Paryżu. Oddano ją na wychowanie do klarysek, u których odkryła swoje powołanie do życia zakonnego; powołania tego nie zmieniło całe jej późniejsze życie.
Jaki sposób nawiązać łączność z Duchem Świętym? Zacznijmy od sprawy fundamentalnej: ta łączność już istnieje, ponieważ jesteśmy ochrzczeni, większość z nas jest bierzmowana, jesteśmy stworzeni na Boży obraz i podobieństwo, nosimy w sobie tchnienie życia, istniejemy. A zatem, przypomnijmy sobie po raz kolejny słowa św. Pawła zapisane w Dziejach Apostolskich, kiedy Paweł mówi, że: w Bogu żyjemy, poruszamy się i jesteśmy. To tchnienie Ducha już w nas jest i być może nie do końca poprawne jest to sformułowanie, że z Duchem Świętym trzeba nawiązać kontakt czy więź, czy łączność, ile bardziej trzeba sobie uświadomić, że w tym Duchu już jesteśmy zanurzeni i to Boskie życie już w nas pulsuje.
"Przybądź Panie Jezu, osłoń mnie Najdroższą Krwią Twoją i napełnij Swoim Duchem Świętym..." Chcesz zmienić swoje życie? Nie zapomnij zaprosić Pana Jezusa, a zobaczysz, jak wszystko zacznie się układać!
Nazywam się Anh Thu Phan. Oto moje świadectwo.
Wciąż brzmi Alleluja! Chrystus zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał! Czy zmartwychwstał w moim sercu, by dać mi radość, jakiej świat dać nie może? Ale przecież wiemy, że Chrystus jest w ludziach, w których też może być powodem radości… Starsze babcie opowiadają, że kiedy dawniej (oj, dawno to było!) szło się do pracy w polu, zostawiało się dom zamknięty na zatyczkę, a w domu na stole garnek z mlekiem lub choćby z wodą, chleb i parę drobnych pieniędzy. Bo może ktoś przechodzący być w potrzebie.
Podczas gdy ks. Richard Gibbons, wyraził radość z piątkowej wizyty prezydenta USA w sanktuarium maryjnym w Knock w Irlandii, którego jest rektorem, uznając ją za olbrzymi zaszczyt, część katolików była mniej entuzjastycznie nastawiona. Krytyczni komentatorzy podkreślali proaborcyjność Bidena i jego odpowiedzialność za śmierć nienarodzonych dzieci. Zwracali także uwagę na fakt, że jest on „publicznym grzesznikiem”, a przy deklarowanym katolicyzmie jego postępowanie jest powodem zgorszenia.
Ks. Sławomir Kostrzewa: Im bliżej mety, tym bardziej cenisz Boże miłosierdzie
Katarzyna Tekakwitha, zwana także "Genowefą Nowej Francji", urodziła się na początku kwietnia 1656 r. w osadzie wiejskiej Osserneon (obecnie Auresville w stanie Nowy Jork), należącej do jednego z najbardziej wojowniczych plemion irokeskich. Tekakwitha jest imieniem, które Katarzyna otrzymała od swojego ludu, gdy się urodziła. W języków Mohawków oznacza ono: "ona porządkuje sprawy" albo "ta, która wszystko czyni w należytym ładzie". Ojciec Katarzyny był naczelnikiem osady, poganinem. Matka pochodziła z plemienia Algonkinów znad Zatoki św. Wawrzyńca i była chrześcijanką. Została porwana przez Irokezów i uratowana od losu branki przez ojca Tekakwithy, któremu później również urodziła syna. Swe praktyki religijne spełniała potajemnie, ale dzieciom opowiadała o Bogu.
"Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego"
Dzisiaj w trakcie spotkania z wiernymi papież Franciszek stwierdził, że Jan Paweł II "w tych dniach stał się celem obraźliwych i bezpodstawnych domysłów". Papież skomentował w ten sposób słowa brata brat zaginionej prawie 40 lat temu obywatelki Watykanu Emanueli Orlandi. Franciszka w całości poparł włoski episkopat.
„Mając pewność, że wyrażam odczucia wiernych z całego świata, kieruję wdzięczną myśl ku pamięci świętego Jana Pawła II, który w tych dniach stał się celem obraźliwych i bezpodstawnych domysłów” – powiedział na zakończenie dzisiejszej modlitwy Regina Coeli papież Franciszek.
Ordynariusz diecezji bydgoskiej bp Krzysztof Włodarczyk przewodniczył Mszy świętej odpustowej w Kaplicy Bożego Miłosierdzia w Zakładzie Karnym w Potulicach. W czasie homilii hierarcha stwierdził, że Boże miłosierdzie jest ogłoszoną przez Boga promocją dla człowieka.
"Dziś sprowadź Mi dusze oziębłe i zanurz je w przepaści miłosierdzia Mojego. Dusze te najboleśniej ranią serce Moje. Największej odrazy doznała dusza Moja w Ogrójcu od duszy oziębłej".