Grupa katolików w czasie wizyty Bidena w Knock modliła się na różańcu o nawrócenie prezydenta USA, a po jego odjeździe rozsypała święconą sól po całym sanktuarium. Rory O’Beirn, organizator tej akcji, zauważył „przedziwny brak tłumów” witających Bidena. Jak stwierdził: „Kiedy uzyskaliśmy dostęp do terenu bazyliki wkrótce po wyjedźcie grupy prezydenckiej, była ona niemal pusta. Od razu rozsypaliśmy sól wokół Kościoła Objawienia, kościoła parafialnego i po terenie, jednocześnie odmawiając Princeps gloriosissime caelestis militiae, sancte Michael Archangele, dłuższą wersję modlitwy papieża Leona XIII do św. Michała”
Andy Heasman, jeden z miejscowych katolików, usiłował uzyskać od ks. Richarda Gibbonsa odpowiedź na pytanie, czy zostaną udzielone Bidenowi sakramenty. Jak powiedział, nagrywając swoją rozmowę z duchownym: Biden „jest za aborcją i 8.500 dzieci zamordowano w zeszłym roku, czy będzie to częścią ceremonii? On naprawdę to forsuje. Jest publicznym grzesznikiem”. Rektor sanktuarium stwierdził jedynie, że jest to „prywatna wizyta” i unikał dłuższej rozmowy.
W czasie swojej wizyty w Knock prezydent Biden spotkał się także z ks. Frankiem O’Grady’m, byłym kapelanem wojskowym w armii amerykańskiej, który obecnie pełni posługę w sanktuarium. Ks. O’Grady udzielał ostatniego namaszczenia jego synowi Beau Bidenowi, który zmarł na raka w 2015 r. Dla prezydenta USA było to bardzo emocjonujące spotkanie.
Niestety mimo, że Joe Biden oficjalnie deklaruje swój katolicyzm, jednocześnie wbrew nauce Kościoła jest gorliwym orędownikiem tzw. „małżeństw jednopłciowych” – w zeszłym roku podpisał ustawę uznającą takie „małżeństwa” na poziomie federalnym – i aborcji na żądanie, uważając, że wbrew wyrokowi Sądu Najwyższego kobietom należy zagwarantować konstytucyjne „prawo” do aborcji.
