Franciszek nawiązał do obchodzonej dzisiaj niedzieli Miłosierdzia Bożego. Święto to zostało ustanowione przez Jana Pawła II w 2000 roku.
"Mając pewność, że wyrażam odczucia wiernych z całego świata, kieruję wdzięczną myśl ku pamięci świętego Jana Pawła II, który w tych dniach stał się celem obraźliwych i bezpodstawnych domysłów" - powiedział Franciszek.
W taki sposób Franciszek skomentował słowa brata zaginionej prawie 40 lat temu na ulicy w Rzymie 15-letniej mieszkanki Watykanu Emanueli Orlandi.
Po spotkaniu z watykańskim prokuratorem, który wszczął nowe śledztwo w jej sprawie, w wywiadzie telewizyjnym Pietro Orlandi dopuścił się oszczerstw pod adresem polskiego papieża, co wywołało powszechne oburzenie, wyrażone między innymi na łamach dziennika „L'Osservatore Romano”. Orlandi powiedział, że Jan Paweł II miał w zwyczaju wychodzić w nocy w towarzystwie prałatów, aby szukać młodych dziewczyn.
Prezydium Konferencji Episkopatu Włoch oświadczyło dzisiaj, że w całości przyłącza się do słów wygłoszonych przez Franciszka.
Emanuela Orlandi zaginęła 22 czerwca 1983 r., mając wówczas 15 lat. Jan Paweł II wielokrotnie apelował o jej uwolnienie. Sprawa ta nie została jednak nigdy wyjaśniona. Według jednej z hipotez, sprawcy porwania chcieli zemścić się na papieżu za przekazanie „Solidarności” funduszy przejętych rzekomo przez Watykan od włoskiej mafii.
