Życie raz jeszcze. Czyli o uzdrowieniach w Gidlach
Choroba, wypadek, tragiczne zdarzenie. Słowem — opresja, z której się nie wychodzi. A mimo to, żyją. Potem mówią o darze, skromnie dodając, niezasłużonym. Mówią o tajemnicy, bo dlaczego akurat oni zostali wybrani... Najczęściej, po tym jak cudem ocaleli, mówią o Bogu, o Sile, która ściągnęła ich z powrotem tutaj. Wcześniej bywało że Bóg był marginesem, starszym panem z białą brodą, kimś dalekim, obcym. Dopóki nie wszedł w ich życie jak tornado. Do końca życia będą zastanawiać się, co się „wtedy” stało. Do końca życia będą nosić w sobie wdzięczność za dar, którego ludzką miarą pojąć nie sposób.