Wynieśli go z konfesjonału… po szesnastu godzinach spowiadania nie mógł utrzymać się na nogach ze zmęczenia. Św. Jan Maria Vianney
Jego droga do kapłaństwa była pasmem upokorzeń. Przełożeni chcieli wydalić go z seminarium z powodu braku postępów w nauce. Piętą achillesową okazała się łacina, którą zdołał z największym trudem opanować ledwie w zarysie. Uczyniono dla niego wyjątek i ostatecznie dopuszczono do końcowych egzaminów w języku francuskim. Jako młodego księdza początkowo pozbawiono go jednak prawa spowiadania… taki był zdumiewający początek kapłańskiej drogi świętego męczennika konfesjonału.