Koronawirus - szkołą modlitwy zawierzenia!
Co jest podstawą naszego poczucia bezpieczeństwa? Pełny portfel, polisa na życie, przedsiębiorczość, rozwój osobisty, edukacja, szczepienia ochronne? Czy polegając na samych sobie, pamiętamy o Bogu, bez którego nic nie możemy uczynić? Urwała się rozmowa, więź między nami a niebem… Epidemia strachu obnażyła nasze zakorzenienie w doczesności. Z wielu ust słychać: teraz to już można się tylko modlić… Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz. Czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? A może utrzymujecie, że na próżno Pismo mówi: «Zazdrośnie pożąda On ducha, którego w nas utwierdził»? (Jk 4, 3)