Kościół zawsze wyróżniał się niesieniem pomocy ofiarom epidemii
W czasach epidemii, duchowieństwo zawsze było bardzo aktywne. I wielu kapłanów umierało. Nie było to wystawianie Pana Boga na próbę, lecz świadomość własnej misji. Kościół wyróżniał się tym świadectwem, angażował swoich ludzi, by ulżyć ludziom w cierpieniu – przypomina Vittorio Messori. Mówiąc o aktualnej epidemii przyznaje on, że i dziś nie brak wspaniałych księży, kilkudziesięciu już umarło na skutek koronawirusa, są to jednak akty indywidualnego heroizmu. Brak natomiast powszechnej mobilizacji.