Ks. Mieczysław Piotrowski: Dzień śmierci - najważniejszy dzień w naszym życiu
Ks. Mieczysław Piotrowski: Dzień śmierci - najważniejszy dzień w naszym życiu
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 231346
Ks. Mieczysław Piotrowski: Dzień śmierci - najważniejszy dzień w naszym życiu
Pojazdy Rosgwardii bez numerów i oznaczeń jadą w kierunku granicy z Białorusią. Takie informacje pojawiły się już wczoraj, a ich źródłem jest grupa Conflict Intelligence Team (CIT), której członkowie wysnuli taki wniosek na podstawie nagrań na portalach społecznościowych. 16.08 kanał Paris Burns Telegram opublikował wideo przedstawiające kolumny ciężarówek z kratami w oknach, które teoretycznie miały być przenoszone z Petersburga do Ługi. Niektóre z tych ciężarówek były identyczne z tymi które używane są przez rosyjski OMON. Na pojazdach nie ma żadnych oznaczeń ani tablic rejestracyjnych. Tego samego dnia w internecie pojawiło się kilka kolejnych filmów. Tym razem pojazdy miały znajdować się w rejonie Smoleńska, a więc kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Białorusią. W ciężarówkach mieli siedzieć ludzi w czarnych uniformach.
Niedawno opublikowane studium pokazuje, że agencje rządowe w Niemczech „tolerowały i wspierały systematyczne wykorzystywanie seksualne dzieci (...) przez pedofilii”, którzy mieli zapewnić tym dzieciom rodzinę zastępczą. Co ciekawe – jak informuje Martin Bürger z „Life Site News” – znaczącą rolę odegrał w tym wszystkim profesor edukacji społecznej Helmut Kentler oraz zalecane przez niego postępowanie w kwestii tzw. „edukacji seksualnej”.
„”[…] Zobaczyli mój paszport i zorientowali się, że jestem Polakiem. Naprawdę cały czas myślałem, że zaraz mnie wypuszczą. Trafiłem jednak do karceru, tam spędziłem kolejne cztery godziny, klęcząc, stojąc z rękami za plecami” – opowiada o swoim zatrzymaniu przez białoruski OMON polski fotograf Patryk Jaracz.
Poparcie przez opozycję projektu ustawy zakładającej podwyżki dla polityków było według byłego lidera PO „politycznym samobójstwem”. Wygląda na to, że głosowanie w Sejmie może poważnie zaszkodzić KO i widzą to również jej politycy.
„Skoro już go wybrali, ma prawo rządzić, ale on pasuje do uroczystości pokonania bolszewika, jak pięść do oka” – powiedział dziś o Rafale Trzaskowskim Tomasz Sakiewicz.
PIERWSZE CZYTANIE Zapowiedź zburzenia Jerozolimy
„Nawet śmierć, i to w tak dramatycznych okolicznościach, nie zwalnia organów ścigania z obowiązku wyjaśnienia spraw, które ciążyły na prezydencie, jego najbliższych oraz współpracownikach i partnerach biznesowych” – piszą Marek Pyza i Marcin Wikło na temat śledztwa w sprawie pochodzenia części majątku rodziny Pawła Adamowicza.
Swiatłana Cichanouska, główna kontrkandydatka Aleksandra Łukaszenki w wyborach prezydenckich wydała oświadczenie. Podkreśliła w nim, że jest gotowa wziąć na siebie odpowiedzialność za los kraju.
„Sytuacja na Białorusi jest bardzo dynamiczna. Widzimy bardzo wyraźną zmianę. Na początek na protestujących wysłano OMON, a także służby wojskowe. Teraz mamy setki tysięcy protestujących i nie ma ani milicji, ani wojska” – zauważył Zbigniew Kuźmiuk w rozmowie na antenie TVP Info.
Pięcioletnia kadencja obecnego rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara kończy się 9 września 2020 roku. Według ustawy swoją funkcję pełnić będzie on do czasu, kiedy skutecznie powołany zostanie jego następca. Do tego konieczne jest poparcie go nie tylko przez Sejm, ale i Senat.
„Dla Polski to jest wielki sukces i powód do dumy. My tu, oczywiście, nie mamy z czego się cieszyć” – mówił o Bitwie Warszawskiej ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew.
„Łukaszenka to nie tylko główne niebezpieczeństwo dla białoruskiego narodu, ale również dla niezależności kraju. Niepodległość Białorusi to nie przedmiot handlu czy dyskusji” – mówiła szefowa sztabu wyborczego Wiktara Babaryki, który na Białorusi został aresztowany i niedopuszczony do udziału w wyborach.
Wczoraj przed Bramą Uniwersytetu Warszawskiego miała miejsce manifestacja środowisk narodowych. Protest skierowany był przeciwko „agresji ideologii LGBT”.
Jacek urodził się w Kamieniu Śląskim, w ziemi opolskiej, na krótko przed 1200 rokiem. Był synem szlacheckiego, możnego rodu Odrowążów, krewnym biskupa krakowskiego Iwona Odrowąża i jego następcy, Jana Prandoty, również Odrowąża. Pierwsze nauki pobierał zapewne w Krakowie w szkole katedralnej. Być może jego nauczycielem był bł. Wincenty Kadłubek, który w kapitule krakowskiej mógł wówczas sprawować godność kanonika scholastyka (1183-1206). Jacek zamieszkał wtedy u stryja Iwona. Po ukończeniu szkoły katedralnej otrzymał święcenia kapłańskie z rąk biskupa Pełki lub bł. Wincentego. W 1219 r. był już kanonikiem krakowskim - został mianowany nim przez Iwona. Jest rzeczą prawdopodobną, że Iwo wysłał przedtem Jacka na studia teologiczne i prawa kanonicznego do Paryża i Bolonii. Sam wykształcony w Paryżu i w Vicenza, chciał, by i jego bratanek zdobył wiedzę i nabrał europejskiej ogłady. Jednak o tym źródła milczą.