Zabierają, oddają, zabierają...
Katowicki Sąd Okręgowy odebrał rodzicom małego Sebastiana. Bo rzekomo miał być zaniedbany. Kiedy dla chłopca nie znalazła się rodzina zastępcza ani miejsce w żadnej placówce, oddano go rodzicom. Po trzech miesiącach sąd miał ustalić, że zły stan dziecka wynika z ciężkich schorzeń, a nie winy rodziców.