Obecnie wyznawanie chrześcijaństwa w Korei Północnej jest zakazane. Jedyną akceptowalną ideologią jest bowiem „Dżucze”, która głosi, że człowiek jest „panem wszystkiego i decyduje o wszystkim”. Jedynym dopuszczalnym kultem jest zaś w Korei Północnej kult „Drogiego Przywódcy" Kim Dzong Ila oraz „Wielkiego Przywódcy” Kim Ir Sena.

Chrześcijanie są w tym kraju traktowani jako wrogowie państwa i niezwykle okrutnie prześladowani. – Od trzech pokoleń chrześcijanie są kierowani do więzień, torturowani, a niekiedy zabijani, tak by wyeliminować wiarę – podkreśla Andy Dipper z Release International.

O nowym przywódcy (a w zasadzie o osobie, która jest do tej roli przygotowywana, bo jest bardzo wątpliwe, by Kim Dzong Il zrezygnował z władzy przed własną śmiercią) Korei Północnej wiadomo niewiele. Nieznany jest nawet jego dokładny wiek (szacuje się, że ma 26 lat). Mimo to obrońcy praw chrześcijan wyrażają nadzieję, że może on ograniczyć zakres prześladowań religijnych. – Naród jest obecnie uwodzony nowym liderem. Najistotniejszym pytaniem jest jednak dla nas, czy może on położyć kres bezwzględnym prześladowaniom chrześcijan? – zastanawia się Dipper.

TPT/ChristianPost

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »